22 lipca 2010

Book review: Spring Enterprise Recipes: A Problem-Solution Approach

Na dzień przed moim urlopem zakończyłem lekturę książki Spring Enterprise Recipes: A Problem-Solution Approach, którą otrzymałem od wydawnictwa Apress jeszcze w zeszłym roku.

Długo trwało zanim przekonałem się do jej lektury i pewnie tylko za sprawą ostatnich moich warsztaty dotyczących Spring Framework i Hibernate dałem się na nią namówić. I (chyba) nie żałuję (aczkolwiek w moich ustach nie brzmi to najbardziej wiarygodnie, gdyż rzadko udaje mi się przyznać do popełnionych pomyłek). Znalazłem w niej kilka ciekawostek i odświeżyłem ogólną wiedzę nt. Springa, ale żeby zaraz ją rekomendować, to niekoniecznie. Na pewno nie jest dla osób, które chciałyby przestudiować działanie Spring i jego integracji z innymi projektami. Tutaj prawdopodobnie poleciłbym inną książkę (brakuje mi dobrego typu jednak). Ta jest dobra, kiedy już wiemy, o co chodzi w Springu i albo odświeżamy wiedzę, albo uzupełniamy ją o integracje, z których nie dane nam było skorzystać produkcyjnie. Dzięki tej książce poznałem kilka sztuczek i z łatwością poradziłem sobie z warsztatami. Czyta się ją stosunkowo szybko, bo podejście typu "problem, rozwiązanie, omówienie" czyni z tej książki swego rodzaju encyklopedię, którą da się przeczytać zakładając, że nie przekracza odpowiedniego poziomu stron. Książka "Spring Enterprise Recipes" ma ich 450, więc w drodze do pracy i po niej można zmierzyć się z nią bez większego wysiłku. Rozdział w kwadrans to nie jest zbyt karkołomne założenie, szczególnie jeśli omawiany aspekt Springa jest nam dobrze znany i większość stron to kod źródłowy, albo wycinek z pliku XMLowego.

Zainteresowanych angielską wersją recenzji zapraszam do mojego Wiki - Book review: Spring Enterprise Recipes: A Problem-Solution Approach, a samą lekturą do Biblioteki Warszawskiego JUGa.

W końcu upragnione wakacje! Bawcie się dobrze.