14 sierpnia 2014

Bye, bye, Citi...czas zmian nadszedł!

0 komentarzy
Wczorajszy dzień obfitował w całkowicie nieznane mi wcześniej doznania. Był niezwykły z kilku powodów i pozostanie takowym jeszcze na długo (nie te lata i nie te serce, aby próbować się mierzyć z takim nawałem wydarzeń ponownie :-))

Wczoraj świętowałem swoje 41 urodziny. Za wszystkie życzenia serdecznie dziękuję. Nie ukrywam, że byłem zdumiony liczbą osób oraz sposobami, w jakie życzenia do mnie docierały - bezpośrednio, smsy, na twitterze, mailami i na...Facebooku (wciąż jednak wzdrygam się na myśl, aby z niego częściej korzystać niż sporadycznie). Dziękuję! Miłe to jest, że ktoś pamięta.

Wczoraj również Citi i ja doszliśmy do wniosku o rozwiązaniu umowy o pracę, o czym naprędce napisałem na moim angielskojęzycznym blogu Bye, bye, Citi…on to seeking greener pastures elsewhere.


Dostałem kilka maili w sprawie mojego odejścia i tego, co chciałbym dalej robić i dociekliwość Mateusza (mail), a później na czacie z Markiem, sprowokowała mnie do spisania moich planów życiowych. Dziękuję panowie za inspirację!

Jeśli czytasz ten wpis - takie małe manifesto - i masz coś, co pasuje do opisanego poniżej profilu osobowego, koniecznie się ze mną skontaktuj. Wdzięczność gwarantowana. Na pewno zaangażowany członek zespołu?

Cześć Mateusz,

Dzięki za kontakt. Tak, to prawda, koniec z Citi, bo praca w korporacji, która ma niewiele wspólnego z tworzeniem oprogramowania zmęczyła mnie. Jak kiedyś się spotkamy, opowiem Ci dokładniej - pewnie nawet ochłonę i będzie przyjemniej. Nie mówię 'Nie' korporacjom, a tylko niektórym.

Poszukuję pracy przy budowaniu zespołów programistów. Poszukuję pracy przy budowaniu oprogramowania, który wymaga dużej interakcji z zespołami - programistów i biznesu. Ten styk jest niezwykle absorbujący i widzę tutaj swój potencjał. Budowanie kultury zespołu programistów to coś, co sprawdziłem w praktyce w ramach społeczności typu Warszawa JUG czy WarszawScaLa, a w Citi w korpo.

Uwielbiam dzielić się wiedzą i...co niestety często wiąże się z konfliktami...pouczać. Widzę u siebie potrzebę wyćwiczenia wsłuchiwania się w potrzeby innych - co mnie nakręca i interesuje, innym może wydawać się nudne i stratą czasu. Nic na siłę. Czasami potrzeba czasu. Tę potrzebę "wstrajania się w odbiorcę" chciałbym kontynuować i wyspecjalizować się w tym. Nota bene, stąd wynika również moja aktywność na StackOverflow, gdzie mogę testować różne podejścia na żywym organiźmie i to po angielsku, z różnymi kulturowo osobami.

Sprawdziłem w Citi podejście ciągłej interakcji z członkami zespołu lokalnie i zdalnie. Zarażono mnie potrzebą codziennych pięciominutówek na stojąco na rozpoczęcie dnia i później 15 minut telefonicznie z innymi lokalizacjami po angielsku - pracowałem w zespole składającym się z 4 osób w Nowym Jorku, 2 osób w Londynie i 4 osób lokalnie w biurze. Był czas na uwspólnienie wiedzy o zaawansowaniu prac i problemach, ale i samą pracę. To chciałbym utrzymać. To pachnie Scrumem, ale za słabym merytorycznie, aby się wypowiedzieć. To jeszcze przede mną.

Orzeźwiającym było móc pracować w środowisku finansowym, a wciąż technicznie. To połączenie światów mnie bardzo nakręcało. To chciałbym kontynuować.

Marzy mi się praca w roli technicznego adwokata, który rozpoznaje, prototypuje, promuje, zestawia środowisko, pisze testy, programuje, wdraża. Pełny cykl wytwarzania oprogramowania bez ograniczeń. Chciałbym sprawdzić możliwość w Polsce pracy na projektach, a nie w firmie. Dorosłem (i teraz dano mi okazję spróbować) do myślenia, że w branży informatycznej nasza praca powinna przypominać pracę muzyków bez wiodącej kapeli, tj. chcemy zrobić coś fajnego, z fajnymi ludźmi i jeszcze zrobić przy tym kaskę, zbierzmy ekipę i działajmy! Po zakończonym nagraniu płyty, rozchodzimy się. I tak samo z projektami - z projektu na projekt. Ja chcę mieć ciągłą niestałość miejsca, projektu, ludzi, aby wyzbyć się wszystkich przyległości związanych ze stabilnością, która szybko potrafi się u mnie przerodzić w rozleniwienie. Stąd też myślę o działalności gospodarczej i wejściu w układ z kilkoma software house'ami. Jak powiedział jeden z założycieli Javeo (dawniej Javartu) - Jacek Z. - "nie ważne co, ważne z kim." Pełna zgoda!

Zależy mi na szybkiej, a wciąż stosunkowo głębokiej nauce i możliwość uczestniczenia w różnych projektach z różnymi zespołami wydaje mi się właściwą drogą do celu. Ta różnorodność to urzeczywistnienie moich potrzeb! To chciałbym teraz właśnie wdrożyć w życie. Nie wiem, co mnie czeka, bo temat dla mnie całkowicie nowy, ale muszę to sprawdzić i teraz jest właściwa pora.

Bardzo polubiłem babranie się w błotku, co w Citi sprowadziło się w ostatnich tygodniach do migracji zlepku ant i maven/antrun do sbt. Nie chodziło o samo sbt, a o przejście do nowszego systemu budowania bez bagażu z 2006 r. Nikt nie chciał/miał czasu/zainteresowania się tym zająć - rozpoznać co jest i zaproponować nowe - a że było konieczne, aby opanować builda i proponować nowocześniejsze podejście w nowych projektach, więc się za to zabrałem. Oczywiście nabywałem wiedzę w trakcie roboty - tutaj bardzo pomogło mi podejście Grzegorza B. z zespołu: "poznaj wystarczająco wiele, aby dostarczyć produkt na czas" (co wcześniej sprowadzało się do dłubania w temacie jakbym pisał pracę doktorancką, aby później dopiero wykorzystaną wiedzę próbować zastosować w praktyce, często z mniej niż dopuszczalnymi rezultatami).

Doświadczenie z pracy z wieloma "popaprańcami technologicznymi" w Citi w zespole (pozdrowienia dla ZbyszkaTomka, Marcinów, Arków, Alka, Krzyśka, Mariusza, Kornela, Filipa, Artura, Wojtka), który współ-budowałem z Wojtkiem, a później z Ewą, uważam za bezcenne - doświadczyłem olśnienia, że dobre poznanie narzędzia jest cenne, ale poznanie na poziomie umożliwiającym właściwe zastosowanie go w zadaniu przy oczekiwanym czasie dostarczenia (lub znacząco poniżej jego progu) jest kluczowe w naszej branży i chcę się w takim podejściu specjalizować.

Wszedłem w międzyczasie  w układ ze startupem, który tworzy aplikację webową i tam wyżywam się ze Scala, Play, angularjs, bootstrap i kilka innych pomniejszych dodatków (rozważam użycie react zamiast angular!). Tu podejście skracania czasu dostarczania działających funkcjonalności jest bardzo wyraźne. Czas realizacji to koniec tego miesiąca (!) Ach, te terminy.

Pociąga mnie zdobycie umiejętności szybkiego dostarczania gotowego produktu na granicy prototypu. Duża dynamika i umiejętność szybkiego wskazywania właściwych bibliotek jest dla mnie kluczowa. Taka kombinacja R&D ze znaczną dawką szybkiego wdrażania na produkcję. Marzy mi się doświadczenie na własnej skórze ciągłego wdrażania produkcyjnego kilkakrotnie na dzień bez konieczności zatrzymywania produkcji. Infrastruktura-cudo. Zdobycie wiedzy praktycznej co i jak jeszcze przede mną.

Rozwiązania-marzenie, w których chciałbym się specjalizować:


Jacek

05 sierpnia 2014

Confitura 2014 i ocena mojego wystąpienia "#StackOverflow, #GitHub i #twitter jako narzędzia rozwoju zawodowego programisty"

0 komentarzy
Do mojej skrzynki dzisiaj wpadł milutki email od kolegi Kuby - organizatora konferencji Confitura 2014 - zatytułowany "[Confitura 2014] Ocena Twojej prezentacji".

Jest się czym chwalić, więc wklejam całego maila dla zwiększenia roli wyniku, bo być w Top 10 z takimi tuzami polskiej sceny informatycznej, to sama przyjemność.

Witaj

Zebraliśmy i podliczyliśmy wyniki ankiet na temat prezentacji z tegorocznej Confitury i jest nam niezmiernie miło poinformować, że Twój wykład znalazł się w Top 10 pod względem oceny uczestników! Gratulujemy! :)

Jednocześnie jeszcze raz dziękujemy za obecność i czas poświęcony na przygotowanie prezentacji - to właśnie dzięki ludziom takim jak Ty, Confitura rok po roku zbiera bardzo dobre recenzje.

Poniżej przesyłam zbiorcze podsumowanie najlepszych wykładów oraz załączam raport z danymi odnośnie rozkładu ocen, komentarzy i uwag do Twojego wystąpienia.

Top 10:
 1    4.57    Sławomir Sobótka - Nie koduj, pisz prozę - lingwistyczne techniki wychodzące daleko poza Clean Code
 2    4.52    Wojciech Seliga - Innowacja w praktyce - jako może powstawać software w XXI wieku
 3    4.51    Jakub Marchwicki - Programowanie JEE'ish bez stresu
 4    4.51    Tomasz Szymanski, Jarosław Kijanowski - Twórz i Rządź, czyli jak developer może pobawić się hardwarem - iBeacony, RaspberryPi, druk 3D itd.
 5    4.47    Milen Dyankov - Web application performance tuning beyond Xmx
 6    4.46    Jarosław Pałka - Wzorce organicznej architektury - pamiętnik szaleńca
 7    4.36    Jakub Kubrynski - Sztuka uczenia się na błędach innych
 8    4.30    Jacek Laskowski - #StackOverflow, #GitHub i #twitter jako narzędzia rozwoju zawodowego programisty
 9    4.27    Michał Piotrkowski - Object-Relational Mapping is the Vietnam of Computer Science
10    4.22    Łukasz Żuchowski - Jak być szczęśliwym Developerem?

Średnia ocena wszystkich prezentacji wyniosła 3,84 natomiast mediana 3,83

Pozdrawiam w imieniu Kapituły,
Kuba Kubryński

I przedstawienie wyniku graficznie.

Trochę niepokoją mnie oceny "Bardzo źle", "Źle" oraz "Neutralnie", co w sumie daje 12 osób, którym najwyraźniej zepsułem sobotnie popołudnie, ale przy 48 na TAK stanowi to marginalne 2% populacji i cóż, jak nie dadzą mi wysłuchać, co było nie tak, kolejnym razem będzie tak samo, a nawet, jeśli nie, to mają prawo pomyśleć, że tak i nasze drogi rozejdą się bezpowrotnie. Szkoda by było.

Jednak najchętniej wysłuchałbym uwag dotyczących mojego wystąpienia od obu stron. Miałem wprawdzie możliwość rozmowy z kilkoma osobami tuż po wystąpieniu (szczególne ukłony dla Wojtka, który śmiał odrzucić moje zaproszenie na LinkedIn :-)) oraz dostałem dwa maile (dzięki Weronika!), ale coś mi mówi, że mogę więcej. Nie daj się prosić i daj poznać swoje zdanie! Pisz na jacek@japila.pl.

Z OSTATNIEJ CHWILI...
Kuba odezwał się do mnie zaraz po opublikowaniu tego wpisu i zwrócił moją uwagę na drugą stronę dokumentu - podsumowania mojego wystąpienia, której istnienia nie odkryłem wcześniej. Jak dobrze mieć dobre duszyczki wokoło, bo "kontent" sprawia, żem kontent. Dzięki wielkie, Kuba!


29 lipca 2014

Programiści Scala, Play, Angularjs, HighCharts do projektu poszukiwani

0 komentarzy
Od ponad miesiąca wspieram moralnie (więcej) i merytorycznie (mniej) projekt moich znajomych, którzy po moich namowach weszli w Scalę z Play Framework i Angularjs z innymi dodatkami mniejszego znaczenia (i bez Akki). Projekt jest na prywatnym repo na GitHubie.

Mieliśmy już pewien epizod z firmą i jej juniorami, i nie wyszło. Trochę "popłynęliśmy" ze współpracą po obu stronach.

Product owner/znawca tematu, co należałoby zbudować od strony biznesowej, jest w Warszawie do bezpośredniego kontaktu o (prawie) każdej porze.

Wchodzi w rachubę współpraca z firmą programistyczną lub pojedynczymi programistami - amatorami i profesjonalistami. Umowa o dzieło lub b2b czy jeszcze inaczej na żądanie. Do ustalenia.

Praca zdalnie lub na miejscu w Warszawie.

Projekt zakłada zbudowanie portalu dostawcy, który śledząc poczynania użytkowników oferuje im jeszcze lepszą ofertę. Nic specjalnie odkrywczego - ot kolejny portal, coś ala CRUD, ale bez D. Wykresy również wchodzą w rachubę i rozważamy HighCharts (może d3.js, jeśli osoba znająca się na temacie powie, że tak ma być). Znaczenie dla nas ma zawartość,  która już mamy. Potrzebujemy jedynie (?) platformy, aby je tam włożyć. I to jest właśnie ta robota!

Nie musisz wymiatać we wspomnianych technologiach i cenimy sobie przede wszystkim zaangażowanie i pomysłowość. Miejsce dyskutantów już obsadzone. Poszukujemy mróweczek = faktycznie zaangażowanych w przekucie pomysłu w czyn.

Zainteresowany? Skontaktuj się ze mną na jacek@japila.pl. Do usłyszenia!

P.s. To pierwszy wpis z klienta blogger na smartfona, więc wyrozumiałość braku formatowania oczekiwana.

28 czerwca 2014

Relacja ze spotkania scalowego o sbt i activator na deskach Toruń JUG

0 komentarzy
Dziękuję grupie Toruń Java User Group (TJUG) za przygotowanie spotkania i stworzenia atmosfery niczym nieskrępowanego przepływu wiedzy między uczestnikami.


Szczególne podziękowania należą się:

  • Szymonowi Stępniakowi @wololock - założycielowi TJUGa i osobie, która ziściła moje marzenie uruchomienia JUGa w Toruniu, za zaproszenie na prezentację na deskach Torun JUG oraz możliwości reklamy projektu scalania i wirtualno-stacjonarnych spotkań WarszawScaLa.
  • Piotrowi Prądzyńskiemu @prondzyn, który był łaskaw podzielić się swoimi uwagami odnośnie podobnego wystąpienia podczas 33rd Degree, co miało niebagatelny wpływ na zawartość merytoryczną tego spotkania.
  • "wodzireja” spotkania Piotrowi Modzelewskiemu @pmodzelewski za przedstawienie mnie przed moim wystąpieniem w takim sposób, że nawet pozbywając się ostatnich skrawków skromności, nie byłbym w stanie zrobić tego lepiej, co początkowo onieśmieliło mnie, ale ostatecznie zdopingowało do udowodnienia, że się faktycznie nie myli.
  • prelegentowi Sebastianowi Łaskawcowi z PayU za wsparcie merytoryczne w postaci prezentacji poprzedzającej, w której pojawiły się stara i wciąż dobra Java oraz narzędzia: Maven, serwery aplikacyjne Java EE z CDI / JPA / JSF (wzmiankowany był nawet IBM WebSphere!), IDEA, XML, Arquillian, które zostały wykorzystane jako pożywka dla moich dywagacji o łatwości “moich” narzędzi - sbt / activator.
  • Koledze Gaussowi za pomoc merytoryczną w wątku o Gaussie i sumie liczb od 1 do 99 oraz późniejszych spostrzeżeń o moim wystąpieniu.
  • Koledze od by -1, który wspomógł mnie merytorycznie, kiedy poszukiwałem rozwiązania do scalowej listy malejącej liczb naturalnych od 99 do 0.
  • Przemkowi i Renacie za przybycie z...ekhm...Bydgoszczy.
  • Michałowi Jaśtakowi @vardlokkur za przybycie i wzmocnienie grupy dawnych znajomych ze studiów na UMK.
  • Pani rekruterce-toruniance z Lufthansa z Gdańska, która cierpliwie odpowiadała na moje (lekko zaczepne) pytania o zatrudnienie w firmie (zachęcam do rozważenia oferty!)
  • Zbyszko Papierskiemu @ZPapierski za wprowadzenie do netfliksowego coś tam, i wyjaśnieniu zalet narzędzia w sposób tak ciekawy, że mimo moich zakus przejęcia mikrofonu, słuchałem z otwartymi ustami. Dobry z niego mówca!
  • ...i innym członkom Toruń JUG, których nie wspominam wyłącznie z powodu zauważalnie postępującej demencji starczej, która nie pozwoliła mi na spamiętanie wszystkich.
Spotkanie pozwoliło mi na podzielenie się własnymi doświadczeniami z sbt, Typesafe Activator, Akka (od strony sbt) oraz Play (również od strony sbt).


Podsumowując moje spotkanie jednym zdaniem, należy zapamiętać jedno zdanie, bodajże Zbyszka:

"Typesafe Activator jest tak samo narzędziem do szybkiego zestawienia projektu, jak i nauki programowania w języku Scala i Java."

W zamyśle tej prezentacji była demonstracja narzędzia sbt oraz activatora, co ma przełożyć się na liczbę osób “zarażonych” użyteczną prostotą obu narzędzi. Odnoszę wrażenie, że klimat spotkania zaszczepił chęć popróbowania się z nimi chociażby jako narzędzia nauki języka Scala. Wystarczy przecież zainstalować activator (bądź sbt, ale będę jednak upierał się przy activator) i odpalić polecenie activator console, aby wejść w powłokę Scala REPL.

Podczas spotkania omówiłem prostotę sbt, która przekłada się na łatwość użycia narzędzia do zarządzania projektami scalowymi, a w tym pojęcia projektu (już pusty katalog nim jest!), compile, test oraz reload.

Co później trafnie zauważono, w takim towarzystwie - prawie w pełni javowym - zabrakło informacji o współpracy sbt/activator z Apache Maven oraz użyciu sbt/activator do zarządzania projektami javowymi. W tym gronie obie cechy zdecydowanie zdeklasowałyby inne "feature killers”.

Liczność spotkania oceniam na poziomie 50 osób. Na moje pytanie, którym otwierałem spotkanie, o znajomość Scali, 5 osób podniosło rękę, co przy pytaniu o komercyjne użycie sprowadziło tę liczbę do…1 osoby (słownie: JEDNEJ osoby) - właściciela firmy codenger Przemysława Kisickiego @PrzemyslawK. Zachęcam do kontaktu z Przemkiem wszystkie osoby, które są zainteresowane wejściem w Scalę profesjonalnie, bo poszukiwani są do pracy w Toruniu przy ciekawym projekcie budowania platformy sprawdzającej umiejętności kandydata (ukłony dla firm konkurencyjnych devskiller i codility, które pojawiły się w dyskusji o cele biznesowe firmy Przemka).

Dla zwrócenia uwagi, wszyscy, bądź prawie wszyscy (za wyjątkiem skończonej ilości osób), to osoby pracujące lub co najmniej znające język Java. Miałem w ten sposób nieocenione pole do popisu, aby zachęcić ludzi do wejścia w Scalę na barkach narzędzi sbt i activator. Ufam, że misja zakończona sukcesem. Proszę o potwierdzenie/zaprzeczenie w komentarzach.

Po spotkaniu na wydziale przenieśliśmy się do knajpy Krajina Piva, gdzie kontynuowaliśmy dyskusję co dalej w Toruniu i okolicach, w których znalazło się miejsce dla rodzącego sie światka scalowego.

Dziękuję życzliwym duszyczkom za podzielenie się swoimi uwagami odnośnie zawartości merytorycznej mojego wystąpienia. Na tej bazie kolejne wystąpienia będą bardziej napakowane merytorycznie. Pro publico bono.

Spotkanie było nagrywane, więc zainteresowani przywołaniem historii, będą mieli okazję do poczynienia odpowiednich kroków już niebawem. Zachęcam do obejrzenia nagrania i podzielenia się uwagami o zawartości, szczególnie merytorycznej.

Dla spragnionych wiedzy scalowej, poniżej ściągawka do rozpoczęcia programowania w Scali przy akompaniamencie activator’a:

  1. Pobieramy narzędzie activator-minimal ze strony Typesafe i instalujemy w dowolnie wybranym katalogu. Nie zapomnij dodać ten katalog do PATH.
  2. Tworzenie aplikacji - activator new
    • możliwość wyboru nazwy projektu
    • możliwość wyboru szablonu projektu - domyślnie 4 szablony po dwa dla Scali i Javy
  3. Inne użyteczne polecenia
    • activator - powłoka poleceń narzędzia (podobnie jak cmd w Windows lub powłoka uniksowa)
    • activator --version - wersja programu uruchamiającego pełne środowisko activator
    • about - specyfikacja projektu - wersja sbt, Scala, rozszerzenia/wtyczki
    • console - wejście do środowiska Scala REPL, gdzie można uczyć się języka Scala oraz pisać aplikacje scalowe interaktywnie
    • run - uruchomienie aplikacji, np. aplikacji webowej w Play
    • test - uruchomienie testów w projekcie
    • ~ (tylda) - uruchomienie dowolnego polecenia poprzedzając go tyldą pozwala na ciągłe uruchamianie polecenia przy zmianie źródeł projektu, np. ~ test uruchamia testy przy każdorazowej zmianie źródeł projektu (bezcenne przy TDD) - mówi się, że "panny mdleją na widok tyldy".
    • reload - ponownie wczytuje konfigurację projektu po jej zmianie
  4. Konfiguracja projektu w pliku build.sbt
    • name - nazwa projektu
    • scalaVersion - wersja języka Scala, np. “2.10.4” lub “2.11.1”
    • libraryDependencies - lista zależności projektowych (z których projekt korzysta oferując swoje usługi)
p.s. Mówi się, że to nie ostatnie moje wystąpienie dla Toruń JUG o Scali. To jednak nie wcześniej jednak niż po wakacjach. Do zobaczenia!

05 czerwca 2014

Akka: hAkker garden w Krakowie fajną imprezą było - kopiowanie zalecane

0 komentarzy
I znowu Kraków...sigh.

Pamiętaj, że spotykamy się programując wspólnie w Scali w Krakowie, w tę sobotę, 7 czerwca w siedzibie Natka!

Nie tak dawno, bodaj trzy dni temu, ogłosiłem uruchomienie Krakowskie Scalania z Natek.pl, aby dokładnie wczoraj doświadczyć innej przyjemności - przyglądania się inicjatywie Akka: hAkker garden w Krakowie, którą zorganizowała ekipa Krakow Scala User Group! Kudos Panowie za inspirację. Już mi się marzy odpalenie podobnej inicjatywy w stolicy. Można się jej spodziewać...niebawem. Chętni pomóc proszę o kontakt na priv.

Za stronką wydarzenia Akka: hAkker garden:
Ostatnio developerzy Akki wyznaczyli parę prostych issues przeznaczonych dla społeczności. Spotkajmy się więc i naprawmy kilka z nich!
...
Podczas hackowania będzie można sięgnąć po pomoc via IRC do członka/ów akka teamu - reaktywność gwarantowana :-)
Co mnie najbardziej urzekło, to możliwość zdalnego uczestniczenia w spotkaniu, które dla mnie nabrało zdecydowanie międzymiastowy, a nawet międzynarodowy charakter (!) Międzymiastowy, bo pozwolił na wzięcie w nim udziału z dowolnego miejsca w Polsce, ba, nawet świata, a międzynarodowy ze względu na zdalny udział +Konrad Malawski, który założyłem, że siedzi gdzieś w akkowej mecce na północy.

Dzięki +Marcin Kubala za zwrócenie na to wydarzenie mojej uwagi na twitterze, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że twitter właśnie do takich celów zdaje się być doskonały. Możnaby oczekiwać maila (dostaję ich tyle, że już nie wiem, od którego zacząć), SMSa (powiedzmy, że to bardzo niepożądany sposób, a i zapewne niewielu zna innych numery komórkowe) czy właśnie taką zaczepkę na twitterze (co z odpowiednio skonfigurowanym klientem na smartfonie daje możliwości przypominające ala SMSy). Dzięki jeszcze raz, Marcin.

I tak, po oporządzeniu młodego, o 20:15 zajrzałem na ich kanał #krakow-scala na IRCu. Przypomniały mi się stare, dobre czasy, kiedy używanie tej formy komunikacji było wszechobecne i na miejscu. Wiele grup, np. clojure, do tej pory z powodzeniem korzysta z takiej komunikacji i pamiętam, kiedy mając problem, wejście na ich kanał dawało odpowiedź wręcz natychmiastowo. Bezsprzecznie najlepszy sposób na utrzymanie nowicjusza przy nauce czegoś nowego, np. języka, kiedy...szukać pomocy rzecz trudna być. Trudno mi sobie wyobrazić lepszą formę komunikacji z ekspertami utrzymując, że czas jest kluczowy, co zwykle ma miejsce i właśnie w danym momencie zajmuję się tematem (możnaby jeszcze liczyć na wspomnianego twittera, przy właściwie dobranym otagowaniu, ale tu pojemność znakowa ogranicza, albo StackOverflow, quora czy reddit, gdzie można sobie pofolgować znakowo, ale odpowiedź napływa zwykle z większym opóźnieniem).

Niedługo jednak trwało moje szczęście wzięcia udziału w tym przedsięwzięciu, kiedy synek przybiegł mówiąc "Tata, spać idziemy!" i...obudziłem się przed północą. I pozostało mi jedynie opisać moje wrażenia w tym wpisie :-)

Myślę, że w hAkker garden warto poświęcić więcej czasu i życzę sobie, aby ta inicjatywa miała swoich naśladowców. Kto następny? Jaki projekt? Speak up and let others know!

Dziękuję +Konrad Malawski, +Rafał Pokrywka+Marcin Kubala, którzy przyczynili się do unaocznienia mi ważności tego typu inicjatyw. Sława i chwała (chwilowo) należy do Was ;-)

31 maja 2014

Krakowskie Scalania z Natek.pl w Krakowie 7 czerwca

0 komentarzy
Z nieukrywaną przyjemnością firma Natek oraz Jacek Laskowski mają zaszczyt zaprosić na krakowskie scalania w dniu 7 czerwca (sobota) w Krakowie, które tym samym po raz pierwszy zagości poza granicami Warszawy!

Spotkanie jest całkowicie bezpłatne. Wymagana jest jednak rejestracja, która dostępna jest pod adresem http://krakowskiescalanie.eventbrite.com. Nie zwlekaj. Zarejestruj się już dziś!

Celem projektu scalania oraz serii spotkań pod parasolem Warszawa Scala User Group jest nauka programowania w języku Scala przez rozwiązywanie krótkich zadań programistycznych w tym języku. "W grupie raźniej!" - mawiają, a praktyczne podejście do nauki języka Scala pozwala na skrócenie czasu na rozpoznanie języka. Dyskusje przed, w trakcie oraz po rozwiązaniu zadania są kluczowym elementem uczącym w tych spotkaniach. Uważamy, że możliwość porównywania rozwiązań i zasięgnięcie języka pozwalają na znaczne skrócenie czasu poznania Scali.

Co jest potrzebne, aby uczestniczyć w spotkaniu? Przynieś laptopa z zainstalowanym środowiskiem IntelliJ IDEA z wtyczką do Scali (lub Eclipse, NetBeans, czy inne IDE) oraz sbt 0.13.5. Zalecane (ale nie wymagane) jest wcześniejsze pobranie (git clone git@github.com:jaceklaskowski/scalania.git) projektu scalania i uruchomienie sbt test:update w katalogu projektu.

Podczas spotkania będziemy wspólnie poznawać język Scala przez grupowe rozwiązywanie krótkich zadań programistycznych (zestaw zadań S-99: Ninety-Nine Scala Problems, Scala Koans, ćwiczenia z książki "Functional Programming in Scala", ćwiczenia do szkolenia "Scala i programowanie funkcyjne") oraz implementacji metod ze Scala API znając wyłącznie ich nazwę i sygnaturę (a czasami jedynie sygnaturę).

Wsparcie sieciowe, lokalowe i żywnościowe zapewnia nam firma Natek.

Przyjdź i przekonaj się, jak doświadczenie prowadzącego zebrane przy organizacji serii podobnych spotkań w Warszawie oraz sama znajomość języka Scala przydadzą się Tobie w nauce. Jednym kosztem jest Twój czas, a dzięki temu spotkaniu możesz poświęcić go tylko tyle, ile faktycznie potrzebne.

Jest tylko 20 dostępnych miejsc i jedyna szansa na uzupełnienie wiedzy o Scali w tak miłej atmosferze! Nie zwlekaj z podjęciem decyzji i zarejestruj się już dziś!

Zapraszamy!

23 maja 2014

#StackOverflow, #twitter i #github na #javotok'u w @javeo_eu

0 komentarzy
Wprosiłem się na spotkanie w @javeo_eu i zawłaszczyłem czas antenowy tematem "#Be #social #FTW - #stackoverflow, #github, #twitter et al for professional #development".

Zależało mi najbardziej na zbudowaniu platformy otwartej wymiany opinii na temat korzystania z mediów społecznościowo-programistycznych dla własnych celów rozwojowych (przede wszystkim), które, przy pewnej wytrwałości w działaniu, wpływają również na postrzeganie pracodawcy delikwenta (pożądany skutek uboczny). Cieszę się, że się udało i w jednym miejscu zgromadziło się 13 osób, wśród których był właściciel/prezes, Magda od spraw HR/PR, juniorzy, seniorzy i pamiętający dawne czasy Javartu.

Pytanie wiodące było: Jak zbadać siłę merytoryczną zespołu?

Po raz pierwszy doświadczyłem olśnienia znaczenia pytań "Kto...?" podczas wystąpień publicznych, gdzie nie ma mowy o większej interakcji niż podniesienie ręki. Pytania kto? są swego rodzaju pytaniami czy? z tą jednak różnicą, że pierwsze kto? wymusza jedynie gest, a drugie werbalne wyrażenie zdania, co nie pozwala na jednoczesną rekację większej liczby osób, a dodatkowo wprowadza niepożądany hałas (przy grupie > 5 osób). Muszę jeszcze pamiętać, aby samemu wyrażać zdanie przez podniesienie ręki po lub w trakcie zadawania pytania. Ciekawa technika.

Możliwość odpalenia tej inicjatywy w zaprzyjaźnionej firmie javeo utrwaliła we mnie przekonanie o konieczności kontynuowania tego typu wymiany wiedzy - w budynku firmy, w dzień luźniejszy projektowo aka piątek i w ramach godzin pracy. Sądzę, że przy odpowiednim dopasowaniu godzinowym, np. godzina 10:30 i właściwej aranżacji miejsca spotkania - wyżywienie, napoje, okna ze słońcem na zewnątrz, wygodnymi pufo-fotelami, itp. - mogłoby sprawić ciekawy dodatek w życiu pracownika.

Spotkanie zaplanowane było na godzinę, ale jakimś przypadkiem przeciągnęło się do dwóch :) Bywa. Wybaczcie znudzeni i cieszcie się niespożyci kontynuacji tematu. Postarajmy się wspólnie następne spotkanie wpasować w gusta czasowe większej liczby uczestników. Z 13 osób zostało do końca 7, co przy konkurencji z dzisiejszym spotkaniem o MongoDB uważam za wynik bardzo dobry.

Mam nieodparte wrażenie, że w wyniku spotkania w javeo pojawi się kilka ciekawych inicjatyw rozwojowych, w których nie zabranie prelegentów na najbliższych konferencjach (ukłony dla Zbyszka) i nie będzie trzeba czegokolwiek redukować (ukłony dla Tomka i Przemka), chyba że korzystając z języka Scala wespół z map i filter (ukłony dla Grześka i Wojtka). Było ciekawie, a dla mnie największa nauka płynie taka, że kiedy oczekuje się dyskusji i się ją wznieciło, to należałoby odsunąć się po prostu w cień i słuchać, pozwalając na wymianę zdań między uczestnikami. Nie bez przyczyny mamy więcej narządów słuchu niż mowy! Do zapamiętania.

Dzięki za zaproszenie i niezwykle inspirującą dyskusję. Ciekawym opinii uczestników. Od jednego już mam, więc brakuje jeszcze 12. Nadsyłajcie hejty i lajki. W zamian obiecuję podobne reakcje :) Do następnego razu!