Nie mam co do tego jakichkolwiek wątpliwości - krakowskie JDD na stałe wpisało się w harmonogram polskiej społeczności javowej, a ostatnie ruchy proidei ku umiędzynarodowieniu jej przynoszą wciąż niewielkie, ale zauważalne rezultaty. Wciąż jednak uważam, że JDD to bardzo lokalna konferencja, która jedynie przez swoje usytuowanie (Kraków) potrafi przyciągnąć uczestników i prelegentów. Na moje oko przewinęło się przez nią 200 osób w szczycie, a prelegenci wciąż nie zachwycają. Wciąż brakuje mi na niej nazwisk, które mogłyby gwarantować poziom wystąpienia i możliwość zamienienia słowa już po. Właśnie ta cecha konferencji, gdzie siedzę z prelegentami (częściej) i uczestnikami (rzadziej) sprawia, że JDD i inne konferencyjne propozycje inspirują mnie do dalszego rozwoju i poszukiwań.
Konferencja JDD 2012 trwa 2 dni - 25.10 (czwartek) i 26.10 (piątek) - ale ze względu na kolejne wyjazdy konferencyjne na Ukrainę na JavaDay musiałem zadowolić się jedynie pierwszym dniem i spotkaniem wieczornym dzień wcześniej. Podczas dnia konferencyjnego wystąpiłem z prezentacją o Apache TomEE, który jak zapewne uczestnicy już dobrze pamiętają, jest "zwykłym" Apache Tomcat plus dodatki. Owe dodatki sprawiają jednak, że pracujemy z certyfikowanym środowiskiem spełniającym wymogi specyfikacji Java EE 6 Web Profile (TomEE). Mamy również do dyspozycji edycje rozszerzone o JAX-RS (TomEE JAX-RS) czy JAX-WS i JMS (TomEE+). Jak możnaby to określić - dla każdego coś dobrego.
Tylko po co mi kolejny serwer aplikacyjny? I to jeszcze jakiś tam TomEE? Zajrzyj do prezentacji, a może coś jednak znajdziesz w TomEE dla siebie?
Gdyby zliczać liczbę wystąpień frazy "TomEE is Tomcat" to pewnie byłaby to najczęściej wspominana fraza podczas mojego wystąpienia. Moim założeniem było odpowiedzenie na pytanie "Dlaczego TomEE?" i mimo, że robiłem, co mogłem, to i tak na koniec padło pytanie "Po co mi TomEE?" :-) Możnaby zapłakać, ale faktycznie ucieszyłem się. W końcu kiedy to pytanie padło, to skoro padło, to znaczy, że niewystarczająco dobrze wyjaśniłem tę kwestię, a pytanie z tłumu posłużyło jako dodatkowy katalizator, aby inni zwrócili uwagę na moją odpowiedź, co życzyłbym sobie, aby było na samym początku. Siła pytania od publiczności uważam, że jest porównywalna z moimi staraniami, aby odpowiedź przebiła się do umysłów uczestników i każda pomoc mile widziana. Mam wrażenie, że teraz, po 50 minutach mojego wystąpienia, kilku zgodziłoby się na spędzenie kilku chwil z TomEE w swoich rozwiązaniach. Naprawdę warto, bo wszystko, co nowe rozwija, a praca z TomEE to praca z Tomcatem plus uzupełnienia do profilu webowego Java EE 6. Nie będę gołosłowny, kiedy powiem, że tworzenie aplikacji webowych z TomEE jest znacznie przyjemniejsze niż z czystym Tomcatem. Spróbuj i postaraj się skontrować moje tezy.
Nadmienię, że w zanadrzu mam(y) przecież jeszcze IBM WebSphere Application Server V8.5 Liberty Profile, którym jestem zafascynowany i który może wydawać się być łudząco podobny do Apache Tomcat czy Apache TomEE, ale faktycznie nimi nie jest i ma również swoje małe poletko, na którym rządzi niepodzielnie lub za chwilę będzie - patrz Enterprise OSGi i wykorzystanie kodów źródłowych pełnego WASa. To dla związanych z WASem stanowi niebagatelny powód, aby przystanąć w rzędzie korzystających z Liberty Profile. W końcu, jeśli docelowym środowiskiem uruchomieniowym będzie IBM WebSphere Application Server, to ostatnią rzeczą, jaką należałoby zrobić, jako programista, to korzystać z serwera alternatywnego, a najgorszym rozwiązaniem byłoby korzystanie z serwera o mniejszych możliwościach, chociażby na płaszczyźnie pełności wsparcia dla specyfikacji Java EE. Czyż praca z Tomcatem przed wejściem na WASa, to nie obdzieranie ze skóry możliwości WASa i obniżania wartości cech, które udostępnia?! Warto o tym pamiętać, na długo zanim zacznie się psioczyć na środowisko docelowe - może to być związane z niewłaściwymi oczekiwaniami, których sami jesteśmy autorem (!)
Jeśli chcesz spróbować się z WAS V8.5 Liberty Profile, zachęcam do lektury moich artykułów. Oferuję dodatkowo swoją pomoc (licząc, że sam ją również otrzymam). Ty zadajesz pytania, ja odpowiadam - wirtualnie przez artykuły, fizycznie, siedząc przy kompie ramię w ramię. Podejmiesz wyzwanie? Spotkania WJUGowe czekają :-)
Organizatorzy konferencji wraz z radą programową, w skład której wchodził m.in. ten Sławek Sobótka, pozwoliła mi na uchylenie rąbka tajemnicy o sensowność zastosowania TomEE. Okazało się, że pytanie o wdrożenie produkcyjne, które skwitowałem niemiłym ruchem ramionami na znak niewiedzy, już po moim wystąpieniu, sprowokowało jednego z uczestników do podzielenia się swoimi doświadczeniami w produkcyjnym użyciu TomEE. Jest jednak w Polsce produkcyjne wdrożenie, którego wyłącznym celem było przesyłanie plików za pomocą Web Services i Tomcat^H^H^H...ekhm...to znaczy TomEE...świetnie się do tego nadawał. Osoba rekomendująca nie miała problemów z wyborem po krótkim spotkaniu z TomEE. Działa i na to użycie sprawdza się znakomicie. Branża bankowa.
Mieć wybór - to lubię najbardziej! Jeśli wydawało Ci się, że świat kończy się na JBoss AS, Glassfish czy Tomcat, to teraz dorzucam jeszcze WAS V8.5 Liberty Profile, Apache TomEE, Apache Geronimo i jeszcze nie sposób nie wspomnieć o Oracle WebLogic Server czy Jetty. Mnogość rozwiązań może przerazić, a to pewnie i tak jedynie ułamek wiedzy, której się od nas wymaga.
A skoro o wiedzy, to podczas spotkania wieczornego, Kuba z Allegro pozwolił sobie przypomnieć mi o referencjach w Javie - Weak-, Soft- oraz PhantomReference. Zawsze jakoś odkładałem rozpoznanie ich na półkę z innymi rzeczami oczekującymi mojej uwagi, ale teraz zostałem przywołany do porządku i muszę usiąść nad nimi i zrozumieć ich zastosowanie w praktyce. W końcu to jedynie 5 klas z pakietu java.lang.ref (!) Znasz? Korzystasz? Podziel się wrażeniami! Zawsze to przyjemniej być prowadzonym przez bardziej doświadczone osoby.
Właśnie to najbardziej cenię sobie w możliwości udziału w konferencjach - bezpośredni kontakt z osobami, z którymi trudno byłoby mi się spotkać w innych sytuacjach. Jakkolwiek moim obecnym marzeniem byłoby omówienie TomEE i Liberty Profile, to sam TomEE dał mi również wiele satysfakcji. Był także miły wieczór w doborowym towarzystwie i było wystąpienie na drugi dzień - nie mogę narzekać. Tylko trochę żałuję, że nie mogłem zostać na imprezie integracyjnej z czwartku na piątek, bo wydawało mi się, że wielu mogłoby jeszcze zagadnąć mnie o sensowność TomEE, Liberty Profile czy wręcz Clojure. Szkoda.
Moje slajdy z prezentacji Apache Tomcat + Java EE 6 Web Profile = Apache TomEE znajdują się już na slideshare. Miłego oglądania i gorąco zachęcam do komentarzy. Kiedy dwóch rozmawia, to nierzadko prowokuje do konfrontacji aktualnej wiedzy, której kwestionowanie prowadzi do dalszego rozwoju. Skoro ciągła integracja jest tak ważna w naszej profesji, to można wnioskować, że ciągła integracja społeczna również. Czego Tobie życzę.
p.s. Nagrania z prezentacji mają się pojawić w Sieci wkrótce. Podobnie zdjęcia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tomee. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tomee. Pokaż wszystkie posty
25 października 2012
17 października 2011
Podsumowanie warsztatów warsjawa 2011
O Maksymie na wstępie
Dzisiaj, o 17:24, Maksym ukończył 2 tygodnie życia i pracuje pod systemem, w którym nie wykryto jakichkolwiek "bugów". Zdrowiuteńki bobas. Na razie "uptime" optymalny i oscyluje wokół 3h - niestety, głównie w dzień. Czasami wymaga pomocy przy wejściu w stan "sleep", ale ogólne zachowanie poprawne. Wszystkie "testy zielone", a z każdym dniem użytkownicy coraz bardziej rozumieją zachowanie systemu. "Dział IT" w szpitalu na Madalińskiego wydał ocenę pozytywną i kontynuujemy zasilanie.Wczoraj, w niedzielę, Maksym doświadczył przyjemności spaceru i po wczorajszych 20 minutach dzisiaj zaaplikowaliśmy "poprawkę" w postaci czterdziestominutowego spaceru. Wciąż bezawaryjne działanie Maksyma pozwala nam sądzić, że poprawka została wdrożona poprawnie. Jednym słowem - współpraca jest bardzo owocna. Bo to jest "Maksym i już!", czasami zwany Maksymiusz.
warsjawa 2011 - sobotnie spotkanie społeczności javowej
Kolejne wydarzenie polskiej społeczności javowej za nami. IV warszawskie warsztaty javowe warsjawa 2011 przyciągnęły 220 uczestników i udowodniły, że wciąż jest zapotrzebowanie na konferencje społecznościowe wokół Javy. Jeśli ktokolwiek wieszczy koniec jej popularności, to w Polsce nie ma to zastosowania. Tym razem zapóźnienie naszego kraju ma swoje dobre strony.
Z 4 osobami ze Szczecina i 1 z Łodzi można śmiało powiedzieć, że chociaż w części warsjawa zaoferowała ciekawą propozycję dla przyjezdnych i tym samym, nielicznie, ale zawsze, byliśmy ogólnopolscy. Chciałbym wierzyć, że było więcej osób spoza Warszawy niż wspomniane 5 osób. Żałuję, że nie mogę podzielić się bardziej precyzyjnymi danymi.
Aktualizacja z 18.10.2011: "Jak się okazało na dworcu ze Szczecina było co najmniej 6 osób." (źródło: Darek "ten od EGita" Łuksza)
Na razie pojawiły się jedynie pozytywne komentarze i, nieskromnie powiem, nie spodziewam się innych.
Poniżej wszystkie opinie, jakie udało mi się zebrać do tej pory.
Anna Małgorzata Mazińska napisała na forum WJUGa:
"Witajcie, chciałam podziękować organizatorom Warsjawy za ogarnięcie takiego fajnego eventu ;) tym razem przybyłam jako zwykły uczestnik, aby się trochę doedukować, ale udało się w przerwach między warsztatami pstryknąć trochę fotek : https://picasaweb.google.com/103530179614305430424/Warsjawa2011 (w galerii są fotki moje i Krzyśka)"
Piotr Zajączkowski na forum WJUGa:
"Dołączam się do podziękowań za zorganizowanie Warsjawy :) Było naprawdę bardzo miło i wyjątkowo merytorycznie (przynajmniej z mojego punktu widzenia ;) ). Szkoda tylko, że tak krótko - w takiej atmosferze to mogłoby trwać i kilka dni ;) hehe ;)
W każdym razie dziękuję jeszcze raz organizatorom, pomysłodawcom, prelegentom, sponsorom i uczestnikom - było super :)"
Michał Lewandowski na forum WJUGa:
"Też dołączam się do podziękowań dla tych którzy mieli swój udział w organizowaniu.
Atmosfera spotkania napawała chęcią do działania !
Żałuję tylko, że musiałem wyjść o 15:30, a dowiedziałem się potem, że pierwszy raz w życiu byłem wylosowany i wygrał bym coś pierwszy raz w życiu."
Krzysztof Nielepkowicz na forum WJUGa:
"Swietna konferencja i warsztaty! Mimo braku sieci na warsztatach GWT prowadzący (Paweł Cesar Sanjuan Szklarz) świetnie spobie poradził i repozytorium rozprowadził na gwizdkach :P Niby warsztat dla początkujących a sporo fajnych informacji o których nie piszą w książkach np kompilowanie wybranej permutacji czy pokazanie na czym naprawdę polega MVP :)"
I już w prywatnej korespondencji (dane osobowe znane redakcji):
"Dzięki za organizację eventów podczas których ludzie skupieni wokół wspólnych zainteresowań mogą się spotkać i podyskutować."
W skład komitetu organizacyjnego weszli:
- Łukasz Lenart
- Bartek Zdanowski
- Marcin Zajączkowski
- Tomasz Dziurko
- Jacek Laskowski
- Jakub Koperwas
- Krzysztof Kozioł
Pojawiły się również zdjęcia z konferencji:
- Marcin Zajączkowski z Maćkiem Nyczką opublikowali swoje na https://picasaweb.google.com/116891989919461415994/Warsjawa2011
- Anna Mazińska opublikowała swoje na https://picasaweb.google.com/103530179614305430424/Warsjawa2011
Organizator i prelegent w jednym - "Java EE 6 Web Profile z Apache TomEE"
Mój udział w konferencji polegał na jej organizacji, ale nie mogłem się oprzeć pokusie, aby nie wrócić na deski i zaprezentować niedawno ochrzczonego jako certyfikowany Apache TomEE w temacie "Java EE 6 Web Profile z Apache TomEE".
Uczestnikom mojego wystąpienia bardzo dziękuję, a wszystkim polecam zapoznanie się z moją prezentacją. Uwagi i sugestie ku usprawnieniu moich, kolejnych wystąpień w temacie Apache TomEE mile widziane.
Ze spotkania wyciągnąłem potrzebę nieutralnego przekazywania materiału na wybrany temat i mimo zaangażowania w rozwój Apache TomEE (na razie bardzo pasywnie) nie tracić z oczu celu nadrzędnego - prezentacja rozwiązania z uwypukleniem celów jego powstania. Bez tego leży każde wystąpienie, bo wiedza, jak zainstalować, czy uruchomić i stworzyć aplikację, to zdecydowanie za mało. Należy oczekiwać więcej i taki cel stawiam sobie na kolejne wystąpienia.
I tutaj kolejne postanowienie - wzbogacenie wiedzy branżowej. Nie wiem jeszcze, czy będzie to bankowość, telekomunikacja, czy ubezpieczenia, ale chociażby z jej podstawowym rozpoznaniem znacząco usprawni to nazewnictwo klas i słownictwo, którego będę używał do przedstawienia technologii. Tego typu prezentacje najbardziej lubię i bardzo mi ich brakuje w Polsce. Mam wrażenie, że można tutaj wiele zdziałać i znacząco podreperować poziom moich prezentacji. Nie mogę jednak znaleźć książek czy innych publikacji, w których mógłbym zapoznać się z jakimi problemami biznesowymi spotyka się dana branża, w których IT i jej "zabawki" mogłyby pomóc. Najbardziej interesują mnie procesy biznesowe, które są motorem napędowym systemów w branży. Coś ala sprzedaż, aktywacja, pozyskiwanie klienta i jego obsługa. Możesz coś zaproponować w temacie? Chciałbym móc nazywać moje aplikacje "Bank" zamiast "MyWebApp", albo "CustomerManagement" zamiast "HelloWorld". Zastanawiam się, czy taka publikacja w ogóle istenieje, a nie jest jedynie domeną osób, które siedzą w temacie?! W końcu i nieinformatykom udaje się w IT, więc dlaczego informatykowi nie miałoby się udać poza IT?! Pomożesz?
Na moje pytanie odnośnie mojego warsztatu prezentacyjnego i literackiego, tutaj na blogu i wiki, padły propozycje, aby na blogu prezentować tematy krótko i ze zrzutami ekranu, okraszone opisem problemów, na które napotykałem z ich rozwiązaniami (jeśli istnieją), a na Wiki publikować dłuższe wpisy, które aspirują do miana artykułów. To zgadza się z moim postrzeganiem tych narzędzi, więc wystarczy utrzymać postanowienia i będzie cacy. Dwóch zadowolonych czytelników, to w końcu lepiej niż żaden :)
14 października 2011
warsjawa i TomEE już jutro - Java EE 6 Web Profile z Apache TomEE o 16:15
Maksym to fajny gość. W poniedziałek stuknął mu tydzień i przeszedł pierwsze badanie kontrolne w szpitalu na Madalińskiego.
Jego poczucie humoru przerasta moje wyobrażenia i na propozycję uśmiechnięcia się do kamery zdecydował skwitować to...figą z makiem (!) No cóż, powiedzmy, że miałem zły dzień, a on dobrą zabawę (a może odwrotnie?! :))
W tę sobotę, 15 października jest warsjawa 2011, a na niej ja jako prelegent z tematem Java EE 6 Web Profile z Apache TomEE. Czym bliżej wystąpienia, tym więcej mam wątpliwości, co może zainteresować publikę. Przy takim natłoku certyfikowanych serwerów aplikacyjnych nie wystarczy jedynie pokazać, że działa, ale musi być w Apache TomEE to coś, co zachęci do jego dalszego poznania.
Możliwość użycia zestawu Java EE 6 Web Profile jest kusząca, ale tylko, jeśli idzie w parze z daleko posuniętą prostotą użycia. Podczas wystąpienia zaprezentuję działanie aplikacji demonstracyjnych dostarczanych w ramach NetBeans IDE 7.1 na TomEE.
Sprawdzimy również, jak to jest skonfigurować TomEE z bazą danych MySQL.
Ideą jest, aby zachęcić do dalszych, pewnie już samodzielnych prób z tym zestawem w zaciszu domowego kominka, a podczas wystąpienia będę miał godzinę, aby ten ogień rozpalić. Powinno być ciekawie.
Jego poczucie humoru przerasta moje wyobrażenia i na propozycję uśmiechnięcia się do kamery zdecydował skwitować to...figą z makiem (!) No cóż, powiedzmy, że miałem zły dzień, a on dobrą zabawę (a może odwrotnie?! :))
W tę sobotę, 15 października jest warsjawa 2011, a na niej ja jako prelegent z tematem Java EE 6 Web Profile z Apache TomEE. Czym bliżej wystąpienia, tym więcej mam wątpliwości, co może zainteresować publikę. Przy takim natłoku certyfikowanych serwerów aplikacyjnych nie wystarczy jedynie pokazać, że działa, ale musi być w Apache TomEE to coś, co zachęci do jego dalszego poznania.
Możliwość użycia zestawu Java EE 6 Web Profile jest kusząca, ale tylko, jeśli idzie w parze z daleko posuniętą prostotą użycia. Podczas wystąpienia zaprezentuję działanie aplikacji demonstracyjnych dostarczanych w ramach NetBeans IDE 7.1 na TomEE.
Sprawdzimy również, jak to jest skonfigurować TomEE z bazą danych MySQL.
Ideą jest, aby zachęcić do dalszych, pewnie już samodzielnych prób z tym zestawem w zaciszu domowego kominka, a podczas wystąpienia będę miał godzinę, aby ten ogień rozpalić. Powinno być ciekawie.
10 października 2011
Apache TomEE w NetBeans IDE 7.1 - poprawka odnośnie nazwy serwera
Dzisiaj zarejestrowałem Maksyma w Urzędzie Stanu Cywilnego w Warszawie i już oficjalnie nazywa się Maksym Patryk Laskowski. Drugie imię ma po swoim starszym bracie, którego z kolei drugie imię to Jacek (pozostawiam jako zagadkę po kim). Za miesiąc "ukonstytuowanie" obywatela Maksyma, kiedy to zostanie mu przypisany numer PESEL. System już wie o jego istnieniu :)
Wczoraj pisałem, że jedyną możliwą nazwą dla serwera Apache Tomcat w NetBeans IDE 7.1 Beta może być "Apache Tomcat". Szczęśliwie nie musiałem długo czekać, aby przekonać się, że po prostu przeoczyłem pierwszy ekran w asystencie definiowania serwera.
Wybieramy zakładkę Services, a następnie menu Add Server... dla węzła Servers. Na pierwszym ekranie, u dołu, istnieje możliwość nadania własnej nazwy serwera.
Wystarczy nazwać ją "Apache TomEE" i wskazać na katalog, w którym rozpakowano TomEE. Proces konfiguracji nie powinien być obcy osobom pracującym wcześniej z Tomcatem, bo TomEE to z zewnątrz stary, poczciwy Tomcat (a jedynie bebechy są lekko "rozdęte" o funkcjonalność wymaganą przez Java EE 6 Web Profile, np. EJB 3.1 Lite czy JPA2).
Od tej pory mam swoje, wymarzone wsparcie narzędziowe dla TomEE (bez jakiejkolwiek zmiany w NetBeans IDE). To duża zaleta móc skorzystać z dobrodziejstw nowego narzędzia posługując się wiedzą z jego protoplasty.
Jakby na żądanie, pojawił się 13-minutowy filmik (chyba po portugalsku, ale język nie powinien przeszkadzać w zrozumieniu treści) prezentujący konfigurację i pracę z TomEE w NetBeans IDE - Apache TomEE e NetBeans 7. Dodatkowo polecam nagranie z prezentacji "Apache TomEE: Tomcat with a kick" z JAX London - Apache TomEE: Tomcat with a kick from David Blevins & Jonathan Gallimore @ JAX London part 1 of 2 oraz Apache TomEE: Tomcat with a kick from David Blevins & Jonathan Gallimore @ JAX London part 2 of 2.
Podczas nadchodzącej konferencji warsjawa 2011 w nadchodzącą sobotę, 15.10 w Warszawie będę miał możliwość zaprezentowania Apache TomEE w całej okazałości. Zapraszam!
Wczoraj pisałem, że jedyną możliwą nazwą dla serwera Apache Tomcat w NetBeans IDE 7.1 Beta może być "Apache Tomcat". Szczęśliwie nie musiałem długo czekać, aby przekonać się, że po prostu przeoczyłem pierwszy ekran w asystencie definiowania serwera.
Wybieramy zakładkę Services, a następnie menu Add Server... dla węzła Servers. Na pierwszym ekranie, u dołu, istnieje możliwość nadania własnej nazwy serwera.
Wystarczy nazwać ją "Apache TomEE" i wskazać na katalog, w którym rozpakowano TomEE. Proces konfiguracji nie powinien być obcy osobom pracującym wcześniej z Tomcatem, bo TomEE to z zewnątrz stary, poczciwy Tomcat (a jedynie bebechy są lekko "rozdęte" o funkcjonalność wymaganą przez Java EE 6 Web Profile, np. EJB 3.1 Lite czy JPA2).
Od tej pory mam swoje, wymarzone wsparcie narzędziowe dla TomEE (bez jakiejkolwiek zmiany w NetBeans IDE). To duża zaleta móc skorzystać z dobrodziejstw nowego narzędzia posługując się wiedzą z jego protoplasty.
Jakby na żądanie, pojawił się 13-minutowy filmik (chyba po portugalsku, ale język nie powinien przeszkadzać w zrozumieniu treści) prezentujący konfigurację i pracę z TomEE w NetBeans IDE - Apache TomEE e NetBeans 7. Dodatkowo polecam nagranie z prezentacji "Apache TomEE: Tomcat with a kick" z JAX London - Apache TomEE: Tomcat with a kick from David Blevins & Jonathan Gallimore @ JAX London part 1 of 2 oraz Apache TomEE: Tomcat with a kick from David Blevins & Jonathan Gallimore @ JAX London part 2 of 2.
Podczas nadchodzącej konferencji warsjawa 2011 w nadchodzącą sobotę, 15.10 w Warszawie będę miał możliwość zaprezentowania Apache TomEE w całej okazałości. Zapraszam!
09 października 2011
Apache TomEE w NetBeans IDE 7.1 - 2:1 dla błędów
Nie trzeba wielkiego umysłu, żeby wiedzieć, że w życiu kilkudniowego dziecka wszystko, co robi, określane jest jako pierwsze. Pierwszy raz pojawił się grymas na twarzy, który przypominał uśmiech, pierwsza noc w domu (i nadzieja, że będzie ją przesypiał spokojnie z 3 przerwami na jedzenie - nota bene, mimo, że dzieciak mógłby spać całą noc, to i tak po 3h będzie wybudzany na jedzenie!), pierwsza kąpiel w domu, pierwsze coś jeszcze innego i tak lista rośnie. Jak na razie Maksym dostarcza nam całą masę wrażeń. Jest ich tyle, że przy nadchodzącej zimie żadne mrozy nie są nam straszne. Maksym śpi regularnie, je i nie wpływa specjalnie na domowników swoją obecnością, a mimo to wszyscy chodzą jak nakręceni, szczególnie podekscytowani. Cudo dzieciaczek.
W sobotę, a chyba już i w piątek, postanowiłem popróbować się z Apache TomEE i NetBeans IDE 7.1. Oba produkty wciąż w fazie aktywnego rozwoju, więc można spodziewać się kilku, może nawet kilkunastu czknięć. Tych zawirowań jest o tyle mniej w przypadku Apache TomEE, na ile pozwala certyfikacja Java EE 6 Web Profile. Dla zwrócenia uwagi napiszę, że pod względem zgodności z Java EE 6 nie ustępuje miejsca JBoss AS 7.0.1 (!), a to uważam za niemałe osiągnięcie.
NetBeans IDE wspiera Apache Tomcat jako środowisko uruchomieniowe dla Java EE 6, a więc i Apache TomEE - w końcu to wzbogacony Apache Tomcat. Przy odrobinie szczęścia można pozwolić sobie na zestawienie środowiska programistycznego z oboma produktami. I tak faktycznie jest.
Wystarczy postępować zgodnie z wytycznymi asystenta do konfiguracji Apache Tomcat z tą różnicą, że katalogi wskazują na Apache TomEE i wszystko gra! Szkoda tylko, że nie można zmienić nazwy serwera na wybraną przez użytkownika, np. Apache TomEE lub podobnie.
Nie wiem, co mnie podkusiło, ale postanowiłem spróbować się ze zmiennymi środowiskowymi (ang. environment entries) i ich dostępem z servletu. To chyba było z powodu tego zdania na stronie TomEE:
"Any Tomcat provided resources, say from a context.xml, can be looked up or injected."
Tak, na pewno to było to. Stworzenie servletu w NetBeans to chwila. W międzyczasie pytanie o rejestrację servletu w web.xml, na które odpowiedziałem stanowczym nie, tj. zatwierdziłem domyślne ustawienie "Add information to deployment descriptor (web.xml)". Od wersji Servlet 3.0 deskryptor web.xml jest opcjonalny, więc po co mi to?!
I tu się zaczęło.
Najpierw trafiłem na brak wsparcia przez TomEE dla aplikacji webowych bez deskryptora web.xml. Zgłosiłem błąd TOMEE-27 UnknownModuleTypeException thrown when no-web.xml webapp deployed. Nie dawało mi to jednak spokoju i w trakcie sobotniego przesiadywania przed kompem, poprawiłem go. Taa, sam jestem pod niemałym wrażeniem, że zebrałem się w sobie i zrobiłem to.
Z poprawką uruchomienie servletu z adnotacją @WebServlet i bez deskryptora web.xml stało się możliwe. Ciekawe, jak mogło się stać, że nie wyłapał tego zestaw certyfikacyjny Java EE 6 Web Profile TCK?!
Na tym jednak nie koniec, bo głównym celem było dostanie się do zmiennej z context.xml (plik konfiguracyjny Tomcata, a tym samym i TomEE). Tutaj niestety nie mam dobrych wieści, bo wciąż nie ma wsparcia dla niej i pracuję nad TOMEE-28 Support for global environment entries (defined as in server.xml) . Tym samym wynik niekorzystny dla poprawek na rzecz 2 błędów. Na dzisiaj 2:1 w starciu błędy kontra poprawki.
Całkiem przy okazji, natrafiłem na możliwość edycji server.xml z poziomu NetBeans - menu kontekstowe Edit server.xml dla serwera.
Jak dla mnie całkiem użyteczna rzecz i przydała się już kilkakrotnie.
W sobotę, a chyba już i w piątek, postanowiłem popróbować się z Apache TomEE i NetBeans IDE 7.1. Oba produkty wciąż w fazie aktywnego rozwoju, więc można spodziewać się kilku, może nawet kilkunastu czknięć. Tych zawirowań jest o tyle mniej w przypadku Apache TomEE, na ile pozwala certyfikacja Java EE 6 Web Profile. Dla zwrócenia uwagi napiszę, że pod względem zgodności z Java EE 6 nie ustępuje miejsca JBoss AS 7.0.1 (!), a to uważam za niemałe osiągnięcie.
NetBeans IDE wspiera Apache Tomcat jako środowisko uruchomieniowe dla Java EE 6, a więc i Apache TomEE - w końcu to wzbogacony Apache Tomcat. Przy odrobinie szczęścia można pozwolić sobie na zestawienie środowiska programistycznego z oboma produktami. I tak faktycznie jest.
Wystarczy postępować zgodnie z wytycznymi asystenta do konfiguracji Apache Tomcat z tą różnicą, że katalogi wskazują na Apache TomEE i wszystko gra! Szkoda tylko, że nie można zmienić nazwy serwera na wybraną przez użytkownika, np. Apache TomEE lub podobnie.
Nie wiem, co mnie podkusiło, ale postanowiłem spróbować się ze zmiennymi środowiskowymi (ang. environment entries) i ich dostępem z servletu. To chyba było z powodu tego zdania na stronie TomEE:
"Any Tomcat provided resources, say from a context.xml, can be looked up or injected."
Tak, na pewno to było to. Stworzenie servletu w NetBeans to chwila. W międzyczasie pytanie o rejestrację servletu w web.xml, na które odpowiedziałem stanowczym nie, tj. zatwierdziłem domyślne ustawienie "Add information to deployment descriptor (web.xml)". Od wersji Servlet 3.0 deskryptor web.xml jest opcjonalny, więc po co mi to?!
I tu się zaczęło.
Najpierw trafiłem na brak wsparcia przez TomEE dla aplikacji webowych bez deskryptora web.xml. Zgłosiłem błąd TOMEE-27 UnknownModuleTypeException thrown when no-web.xml webapp deployed. Nie dawało mi to jednak spokoju i w trakcie sobotniego przesiadywania przed kompem, poprawiłem go. Taa, sam jestem pod niemałym wrażeniem, że zebrałem się w sobie i zrobiłem to.
Z poprawką uruchomienie servletu z adnotacją @WebServlet i bez deskryptora web.xml stało się możliwe. Ciekawe, jak mogło się stać, że nie wyłapał tego zestaw certyfikacyjny Java EE 6 Web Profile TCK?!
Na tym jednak nie koniec, bo głównym celem było dostanie się do zmiennej z context.xml (plik konfiguracyjny Tomcata, a tym samym i TomEE). Tutaj niestety nie mam dobrych wieści, bo wciąż nie ma wsparcia dla niej i pracuję nad TOMEE-28 Support for global environment entries (defined as
Całkiem przy okazji, natrafiłem na możliwość edycji server.xml z poziomu NetBeans - menu kontekstowe Edit server.xml dla serwera.
Jak dla mnie całkiem użyteczna rzecz i przydała się już kilkakrotnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










