Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warszawscala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warszawscala. Pokaż wszystkie posty

12 marca 2015

Rekrutacji wokół technologii scalowych ciąg dalszy

2 komentarzy
Po moim ostatnim apelu z 9 marca - Potrzebujesz pracy wokół języka Scala? Kontakt ze mną pożądany! - odezwało się do mnie kilka osób, w których padają pytania w stylu "Co dalej?", "Czy się nadaję?", "Jak zwrócić na siebie uwagę pracodawców?", itp.

Ten wpis ma być odpowiedzią na nie i kilka innych, celem skrócenia procesu i dopasowania go do kandydatów, którzy są faktycznie zdeterminowani do wejścia w proces rekrutacji na stanowiska z językiem Scala profesjonalnie na pełny "etat" - czy to w roli programisty, czy prowadzącego zespół, czy obu ról na raz, np. w "branży" startupowej.

Mail No 1


Zwykle pierwszy mail dostaje w odpowiedzi mój w stylu:

Dzięki za kontakt. Zwykłem nie proponować firm na wstępie, bo obawiałbym się niedomówień i złych skojarzeń. Niektóre firmy pracują nad tym, aby postrzegano je inaczej, niż kilka lat temu, bo mimo tej samej branży, zmieniły się technologie i język. Stąd pewne odsunięcie bezpośredniej odpowiedzi na Twoje pytania o firmy.

To, co ja uważam za sensowne w temacie obsadzania ludzi na rynku scalowym w Wawie, to:

Podeślij mi swoje CV i namiary na LinkedIn + GitHub + Quora + StackOverflow + twitter + SlideShare + Goodreads/Amazon (jeśli masz wymienione) i jedziemy z rekrutacją!

Pytania uzupełniające, na które musisz/muszę znać odpowiedź, zanim odpalę rekrutacje:

1. Od kiedy byłbyś gotowy zmienić pracę?
2. Czy od przyszłej pracy oczekujesz wyłącznie programowania w języku Scala czy inne języki (Java, Python) również wchodzą w rachubę?
3. Jakie formy współpracy akceptujesz? Umowa o pracę wyłącznie? A może umowa o dzieło lub b2b (w ramach jednoosobowej działalności gosp.)?
4. Jaka satysfakcjonowałaby Cię kwota brutto (umowa o pracę)/netto (faktura VAT, umowa o dzieło)?
5. Czy rozmawiałeś już z firmami o Twojej gotowości wejścia do Scali? Jakimi?
6. Czy potrafiłbyś poprowadzić zespół ludzi podobnych do Ciebie stażem i umiejętnościami?

Znasz odpowiedzi? Musisz! Będzie nam znacznie łatwiej dopasować Twoje potrzeby i rozczarowanie będzie mniejsze po obu stronach. Baw się dobrze!

(Są osoby, które mogą potwierdzić treść maila jako taką, którą już otrzymali w odpowiedzi na swojego).

Mail No 2


Po kilku dniach, przychodzi mail z odpowiedziami i pojawiają się pytania uzupełniające, które kwituję następującym mailem:

Porozsyłam Twoją aplikację w znane miejsca i dam znać lub oni dadzą znać Tobie, jak idzie. Wstępnie rozważam ABC i XYZ oraz ALA_MA_KOTA. To są firmy, w których wiedza techniczna - o Scali - jest równie cenna, co zbudowanie (tożsamości) zespołu. Można na tym zarobić merytorycznie (Scala, Java), miękko (okiełznanie/przewodzenie zespołem technicznie) oraz (co powinno być implikowane przez poprzednie) finansowo.

Finanse oczywiście zostawiam Tobie do negocjacji, ale myśląc, co możesz zrobić w przyszłym zespole **nie** ustawiaj się wyłącznie w roli wyrobnika ala "kop stąd do tamtąd", a raczej jako aktywnego uczestnika społeczności scalowej w Warszawie. Widać Cię na spotkaniach i imprezach typu scalafortyfives, a to jest w firmach cenione (!)

A skoro o społeczności scalowej, to Twoim profilem jest również http://www.meetup.com/WarszawScaLa/members/NUMER. Nie zapominaj o nim, bo daje pogląd na Twoją aktywność, co w/g mnie baaaardzo się liczy w branży. Jest to Twój wyróżnik na rynku (bo co byś nie robił na spotkaniach, to chociaż wiesz, jak nie prowadzić wystąpień publicznych, patrząc na moje :-))

(nazwy firm oraz numer profilu na meetupie zmieniony, aby chronić "dane osobowe").

I najczęściej kontaktuję się z firmami, dając im do zrozumienia o potrzebie kontaktu z kandydatem. Współpracuję w temacie rekrutacji z kilkoma firmami i temat się kręci. Uważam za mój obowiązek, aby również w ten sposób rozkręcać społeczność scalową w Warszawie, bo połączenie obu światów - pracodawców z programistami Scala - jest częścią budowania prężnej społeczności. To z pewnością było brakującym elementem podczas mojej aktywności wokół Warszawa Java User Group (i zebrane doświadczenie przy WJUGu służy mi teraz doskonale przy budowaniu Warsaw Scala Enthusiasts).

Mail No 3 i kolejne


W międzyczasie odpowiadam również na pytania w stylu:

1. Jak sądzisz, czy jest szansa, że jakikolwiek pracodawca będzie chciał zatrudnić jako programistę Scali kogoś, kto Scalę zna właściwie tylko z własnych, drobnych eksperymentów?

Tak. Stąd ten apel o ludzi podobnych Tobie - którzy chcieliby, ale nie mają pewności, że mogliby spróbować takiej ścieżki rozwoju, itp. Buduję społeczność przez właśnie takie akcje, bo wiem, że obie strony rekrutacji - przyszły pracownik i pracodawca - muszą mieć komfort rozmowy, a przede wszystkim się spotkać. Chciałbym uzupełnić tę lukę o możliwość spasowania potrzeb ludzi w obszarze scalowym.

2. Jak należałoby się przygotować, aby dostać pracę w Scali?

Robić swoje! Niech REPL będzie non stop uruchomiony i każdą wolną godzinę niech wypełnia Ci praca w nim próbując się z tematami scalowymi. Dalej widziałbym znajomość sbt/activator, IntelliJ IDEA, specs2/ScalaTest, ScalaCheck, Spark, Spray/Akka HTTP, Akka (actors), Play, Akka Streams, RxScala z elementami Cassandra, Redis, Kafka, RabbitMQ, TitanDB, itp. Dużo tego, ale przy odrobinie samozaparcia i sprytu, nie powinno to być specjalnym wyzwaniem.

3. Co ty uważasz za "minimum" wiedzy jaką należy posiąść żeby pracować programując w tym języku?

Nie ma czegoś takiego, bo pracodawcy poszukują już programujących oraz nowicjuszy. Dobrze mieć podstawy programowania w innym języku, np. Python, Ruby, a przede wszystkim Java. Scalę wciąż traktuje się jako uzupełnienie i rynek się formuje na full-time Scala developers.

Skontaktuj się ze mną w temacie, a może uda nam się dopasować Twoje potrzeby do rynkowych. Moje motto to "Zadowolony członek zespołu - właściwa osoba na właściwym miejscu - to strumień projektów i to takich, w których chce się uczestniczyć innym, a emanując swoim entuzjazmem i zacięciem faktycznie ich przyciąga."

A jak to wygląda u Ciebie?

09 marca 2015

Potrzebujesz pracy wokół języka Scala? Kontakt ze mną pożądany!

0 komentarzy
Ostatnie wydarzenia wokół grupy Warsaw Scala Enthusiasts pokazują rosnące zainteresowanie językiem programowania Scala. Niech oceną sytuacji będzie samo zestawienie liczby zapisanych do grupy oraz liczba poprzednich i nadchodzących spotkań.


W zeszłą sobotę uruchomiliśmy kolejną, drugą edycję Warsaw Scala Forty-Fives o tematyce testowania (poprzednia była nastawiona na wejście do języka Scala oraz narzędzi wspomagających). Na wydarzenie przybyło ca 50 osób, wśród których byli również przyjezdni z Wrocławia (w liczbie 3, pozdrowienia dla lidera Łukasza!) oraz Łodzi (w liczbie 3, pozdrowienia dla Pawła!) oraz Częstochowy (w liczbie 1, pozdrowienia dla Michała!), co sprawia, że tematyka jest interesująca, a wydarzenie jest warte poświęcenia wolnej soboty.

Do tego należy dodać rosnące zainteresowanie tematyką scalową wśród firm, które niestety borykają się ze znalezieniem kadry do tworzonych zespołów projektowych, których podstawowymi narzędziami są lub planuje się narzędzia scalowe.

Uczestnicy spotkań scalowych w Warszawie wiedzą, że zależy mi na rozkręceniu rynku scalowego, aby ani firmy ani pracownicy nie mieli powodów do obaw przed rekrutacją w obszarze języka Scala. Temat się rozwija, ale zbyt powoli, abym był usatysfakcjonowany.

Muszę przyznać, że wyniki moich "prac" animowania rynku scalowego w Warszawie przeszły moje najśmielsze oczekiwania - firm, które zatrudniają w obszarze języka Scala jest tak dużo, a chętnych, aby popracować w Scali tak mało, że liczba miejsc do obsadzenia jest zatrważająco DUŻA. Jestem w stanie wymienić z pamięci firmy, z którymi współpracuję, aby te braki kadrowe uzupełnić, ale wciąż mam problemy z dotarciem do osób, które chociażby wyraziłyby zainteresowanie zmianą pracy na częściowo lub wyłącznie przy Scali.

Wystarczy zajrzeć na nofluffjobs.com, gdzie znajdziesz kilka interesujących ofert (niestety nie wszystkie firmy jeszcze się tam ujawniły, co powinno się niedługo zmienić).

W trakcie poszukiwań programistów scalowych są firmy HCore (spin-off AdPilota), JaveoCodilime, BMS, YouGov, Viacom, a jest jeszcze kilka firm, które to rozważają w najbliższej przyszłości. Sporo tego.

Odzywają się już do mnie osoby, które "oddają" mi się do dyspozycji i jakoś ta rekrutacja idzie, ale wciąż to kropla w morzu potrzeb! Tak źle (od strony firm) i jednocześnie tak dobrze (od strony programistów scalowych) jeszcze nie było.

Innymi słowy, jeśli rozważasz język Scala i technologie wokół niego jako warte zmiany pracy i jesteś zainteresowany/-a takim krokiem, koniecznie się ze mną skontaktuj. Odpowiedź gwarantowana, a i miejsce pracy może przekroczyć Twoje oczekiwania.

No, daj się skusić... :-)

p.s. Rok 2015 musi być rokiem Scali w Polsce i liczę na wyraźną poprawę naszych umiejętności programistycznych przez język Scala, przez udział w realnych projektach informatycznych. Taki jest mój plan i Ty mi pomożesz go zrealizować.


18 grudnia 2014

@WarszawScaLa kończy sezon spotkań 2014 i zaprasza 10 stycznia 2015 na Scalatron na Narodowym w Javeo

0 komentarzy
Wczoraj odbyło się ostatnie spotkanie @WarszawScaLa - warszawskiej grupy entuzjastów języka programowania Scala - w roku 2014. Tym samym sezon 2014 uważam za zamknięty.

Było wspaniale pod wieloma względami - liczbą uczestników, nowym miejscem (w starym miejscu) i zawartością merytoryczną. Pomysłów na nowy sezon 2015 nie brakuje.

To już kolejny raz, kiedy zaplanowaliśmy odsłuchanie webinaru wspólnie. Tym razem na tapetę poszedł webinar "Spray & Akka HTTP" ze współtwórcą projektu Spray - Mathiasem Doenitz'em. Webinar trwał przez niewiele ponad jedną godzinę.

W międzyczasie rozdałem naklejki "lambda DAλS", które jak cieplutkie bułeczki dojechały do nas na spotkanie w ostatniej chwili. Dzięki Ida i Michał! Zachęcam gorąco do udziału w tej konferencji - jako uczestnik (niech już będzie) lub jako prelegent (wielce pożądane). Warto!


Zaraz po webinarze wdrożyłem autorski pomysł przepytania uczestników o swoje odczucia związane z działaniem grupy, miejscem i komunikacją organizatorzy <-> uczestnicy. Odbyło się to metodą z zeszłego wieku, czyli rozdałem kartki z pytaniami i długopisy, i wstrzymałem dostawę pizzy do czasu wypełnienia ankiety.

W ankiecie były trzy pytania:

  1. Co sprawiło, że zdecydowałeś się wziąć udział w spotkaniu?
  2. Czy miałeś problemy z dotarciem na miejsce spotkań? Jakie?
  3. Jakbyś usprawnił komunikację między Organizatorami a Uczestnikami?
Poniżej lista wszystkich odpowiedzi na pytanie pierwsze. Odpowiedzi są cytowane w całości i bez zgody autorów.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wziąć udział w spotkaniu?

  • "Nie wiem :)"
  • "Jacek"
  • "Kiedyś sporo programowałem w Scali (projekty akademickie) i chciałem sobie to odświeżyć. Dodatkowo zacząłem czuć potencjał w programowaniu funkcyjnym i Scala to fajny pomost między nim a Javą"
  • "Jestem programistą Ruby on Rails, Scali uczę się od jakiegoś czasu, aby uzyskać nowy punkt widzenia na rozwiązywane problemy, jestem zainteresowany tematami przedstawionymi na spotkaniu."
  • "Nauka Scali, programowani reaktywnego i wymiana doświadczeń"
  • "ciekawość"
  • "Jacek Laskowski powiedział o spotkaniu w pracy, a nigdy nie miałem odwagi"
  • "Bo spotkanie było zapowiedziane odpowiednio wcześniej"
  • "Fajny temat (cake pattern), prelegent!, kodowanie!!!"
  • "Cake pattern"
  • "Ciekawy temat (akka-http)"
  • "Zabawa, spotkanie, nauka Scali, poznanie ludzi"
  • "Scala :), a w szczegółności: opis prezentacji/warsztatów na meetupie, zapewnienie, że początkujący w Scali też mogą przyjść, sensowny termin"
  • "Zainteresowanie Cake Pattern oraz Dep. injection -> które podejście jest lepsze?, użyjemy produkcyjnie Spray.io, więc jestem bardzo ciekawy nowego podejścia"
  • "Temat spotkania"
  • "Bo nigdy nie byłem na stadionie"
  • "Podsłuchać o Cake Pattern, spotkać ludzi, zaproponować wystąpienie"
  • "1. Częściej bym bywał, ale nie zawsze mam czas, 2. Webinar lepiej oglądać razem, 3. Wiele spotkań wydaje się "dla zbyt początkujących", to nie - choć nie mam nic przeciwko uczeniu i pomaganiu innym"
  • "Lubię Scalę i szukam ludzi o podobnych gustach"
  • "Sam main topic :) -> Scala, Dzisiaj i tak miałem obejrzeć webinar, a obejrzeć we wspólnym gronie jest lepiej i można pogadać. No i planuję bywać regularnie"
  • "Zainteresowanie Akka, wolny wieczór"
  • "Spotkanie z innymi entuzjastami"
  • "Ludzka ciekawość :) oraz...chęć posłuchania o cake pattern"
  • "akka-http webinar"
Po primo, sposób zdobywania wiedzy o gustach uczestników zadziałał, bo zdobyłem wiedzę, której do tej pory mogłem jedynie się domyślać.

Po secundo, z ankiety wnioskuję, że ludziska są w potrzebie wspólnego słuchania webinarów (i tu nie będę ukrywał swojego zdumienia).

Po tertio, jest chęć na rozpoznanie cake pattern i wejście w tematy "cięższe" merytorycznie.

Po quatro, ciekawość, chęć spotykania się z innymi sympatykami języka Scala i wspólna nauka.


Wszystko to sprawia, że idziemy ze spotkaniami o krok dalej i wspólnie będziemy je dynamizować. Z rozmów z uczestnikami i tymi, którzy chętnie przyszliby, ale na razie "wieje nudą", wynika, że:
  1. Spotkania powinny być modułowe - webinar/nagranie + wykład + programowanie (parami) - w dowolnej kolejności.
  2. Spotkania muszą być zapowiadane z dwutygodniowym wyprzedzeniem (!)
  3. Spotkania należy dzielić na części "dla nowicjuszy" i "dla bardziej zaawansowanych".
I to są dokładnie moje "osobistyczne" postanowienia noworoczne dotyczące nowego sezonu 2015 spotkań grupy @WarszawScaLa!

Dowiaduj się o naszych spotkaniach z twittera na kanale @WarszawScaLa, komunikuj swoje uwagi i potrzeby na forum grupy na Google Groups, a swój udział w spotkaniach odnotowywuj na naszym meetupie.

Życzę Tobie zdrowych i radosnych świąt oraz szczęśliwego nowego roku 2015. Gorąco zachęcam do udziału w spotkaniach grupy pasjonatów języka Scala - @WarszawScaLa!


Następne spotkanie to Scalatron na Narodowym w JAVEO już 10 stycznia 2015 r. w biurze firmy Javeo na Stadionie Narodowym. Parafrazując Owsiaka…"Oj, będzie się działo!" Liczba miejsc ograniczona!

A jakie są Twoje postanowienia noworoczne w temacie nauki języka Scala i udziału w warszawskich spotkaniach? A może są jeszcze bardziej ciekawe i wykraczają poza (wąski merytorycznie?) świat Scali? Podziel się w komentarzu!

23 listopada 2014

Po Warsaw Scala FortyFives #scala45pl - Scala enthusiasts day w Warszawie

0 komentarzy
Pierwsze pomysły o zorganizowaniu czegoś na kształt całodniowej konferencji wokół języka Scala pojawiły się około konferencji Scalar w kwietniu 2014. Wtedy spotkałem się z Łukaszem Sową. Zeszło nam się na rozmowach aż do czerwca, kiedy w Krakowie odbyła się impreza podobnego kształtu.

5 czerwca opublikowałem na swoim polskojęzycznym blogu wpis Akka: hAkker garden w Krakowie fajną imprezą było - kopiowanie zalecane, który był swoistym wezwaniem do działania w temacie (choćby sprowadziło się to do skopiowania wydarzenia krakowskiego w całości).

Przez cały czas rozmyślałem, jakby można było jeszcze mocniej ożywić polską scenę scalową i zawsze uważałem, że bezpośredni kontakt z innymi programistami języka Scala jest najwłaściwszym sposobem na promocję języka w Warszawie i w Polsce w ogólności.

Wszystkie moje wysiłki były nakierowane na uruchomienie konferencji organizowanej dla i przez lokalną społeczność scalową, bo tylko taki twór gwarantuje swobodny przepływ wiedzy. Tak było za czasów mojej aktywności w ramach Warszawa JUG i dzieje się teraz w ramach grupy Warsaw Scala Enthusiasts.

10 dni później, 15 czerwca, uruchomiłem wątek Scalathon w październiku, a w lipcu hAkkaton? 2.07? na forum grupy.

Dyskusje trwały w różnych miejscach i z różnym nasileniem. Miałem wrażenie, że z każdą rozmową jesteśmy bliżej zorganizowania czegoś, co można byłoby nazwać naszym czymś, ale trzeba było czekać kilka miesięcy dłużej, aby pomysł się faktycznie zmaterializował.
30 czerwca Piotr Bąbel zgłosił się do pomocy przy organizacji imprezy. Tę datę odnotowuję jako dzień, w którym poznałem Piotrka, który kilka miesięcy później przywdział szaty organizatora wydarzenia #Warsaw #Scala Forty-Fives #scala45pl - Scala enthusiasts day w dniu 22 listopada 2014 roku.

Nie uważam, że czas spędzony na dyskusjach od kwietnia do listopada był właściwie wykorzystany, ale na pewno nie był stracony.

Ostateczna formuła Warsaw Scala FortyFives okazała się właściwie dopasowana do publiczności i naturalnie wykluczyliśmy rozbieżność w materiale między nowicjuszami a bardziej zaawansowanymi w języku Scala. Pomysł przeprowadzenia nowicjuszy scalowych przez zakamarki poznania nowego języka okazał się strzałem w dziesiątkę i ten pomysł jeszcze kilkakrotnie powtórzymy.

Między czerwcem a listopadem, w ramach grupy @WarszawScaLa, warszawska społeczność scalowa wspólnie poznawała język Scala przez inicjatywy typu Natural whitespace handling for SBT configuration parser AKA 'no more blankies', wspólnego oglądania nagrań z konferencji scalowych, zdalnych (wideo)spotkań z ekspertami Scala jak Konrad Malawski i inne temu podobne.

Aż w końcu ten dzień nadszedł! 22 listopada członkowie Warszawskiej Grupy Entuzjastów języka Scala Piotr Bąbel ze mną, Jackiem Laskowskim, zorganizowali wydarzenie #Warsaw #Scala Forty-Fives #scala45pl - Scala enthusiasts day.

Dziękuję Piotrkowi Bąbel, prelegentom (ponownie!) Piotrkowi BąbelPawłowi Włodarskiemu, Pawłowi Kopiczko, Piotrowi Trzpilowi, Szymonowi Matejczykowi, sponsorom - firmom AdPilot oraz JaveoKołu Naukowemu Informatyków Politechniki Warszawskiej oraz szanownym wolontariuszom Iwecie i Patrykowi za wsparcie merytoryczne, lokalowe, żywieniowe i organizacyjne. Było idealnie.

Na wydarzenie zapisało się 55 osób. Na moje pytanie o znajomość Scali rękę podniosły 2 osoby, wśród których jedna była prelegentem (!) To oznaczało doskonałe wpasowanie się w potrzeby uczestników. Sobota nie była żadną przeszkodą, aby spróbować się z językiem Scala!

Co mnie niezwykle ucieszyło, to strumień nowych osób, które zapisywały się na naszego meetupa i w tej chwili jesteśmy na poziomie 209 zapisanych entuzjastów scalowych. Grupa znacząco powiększyła się w liczbie uczestników.

Dzięki wydarzeniu dotarliśmy do nowych odbiorców przyszłych inicjatyw pod szyldem Warsaw Scala Enthusiasts

Dzięki Warsaw Scala FortyFives powiększyło się również grono uczestników na naszym forum dyskusyjnym do 67 członków.
Dzięki prelegentom Pawłowi Włodarskiemu oraz Piotrkowi Trzpilowi wydarzenie nabrało prawdziwie międzynarodowego i nowoczesnego charakteru. Paweł zgodził się przyjechać do nas z Łodzi, a Piotr zaprezentował Akkę zdalnie korzystając z Google Hangouts on Air. Dziękuję Panowie!


Jakby tego nie mierzyć, jedynym wynikiem może być tylko SUKCES projektu. Jak można było przeczytać wyżej, to nie są czcze przechwałki, ale fakty. Chętnie wysłucham uwag od osób spoza obozu zachwyconych.


Wszystkie oceny świadczą o potrzebie tego typu inicjatyw w przyszłości i mówi się o powtórzeniu wydarzenia w lutym 2015. Pojawiają się pomysły uruchomienia inicjatywy w innych miastach w Polsce. Co o tym sądzisz? Podziel się swoimi spostrzeżeniami i pomysłami na forum Warszawskiej Grupy Entuzjastów języka Scala.

20 listopada 2014

AdPilot i Javeo wspierają Warsaw Scala FortyFives #scala45pl - Scala enthusiasts day w Warszawie

0 komentarzy
Nasza społecznościowa konferencja Warsaw Scala FortyFives #scala45pl, której celem jest przeprowadzenie nowicjuszy przez trudy wejścia w programowanie z językiem Scala, a bardziej zaawansowanym oferuje możliwość wejścia w społeczność, otrzymała wsparcie dwóch firm programistycznych Javeo i AdPilot, dla których rozwój społeczności scalowej leży na sercu.


O firmie Javeo można było już usłyszeć chociażby przy okazji organizowanych regularnie spotkań warszawskiej społeczności scala @WarszawScaLa. Firma Javeo zatrudnia programistów Scala i warto o niej pamiętać przy okazji własnych poszukiwań przy zmianie pracodawcy lub też po prostu wysłać nich CV już dzisiaj!


Firma AdPilot to nowy gracz na scenie komercyjnego wsparcia naszych niekomercyjnych inicjatyw pod sztandarami Warszawskiej Grupy Entuzjastów języka Scala. Firma rozbudowuje swoje zaplecze programistyczne i poszukuje programistów Scala do tworzonego zespołu.

W obu firmach możesz spełnić większość (wszystkie?) swoich pomysłów programistycznych i rozwinąć się merytorycznie oraz społecznościowo. Rozważ je koniecznie przy kolejnym pomyśle zmiany zatrudnienia lub kiedy Twoja ścieżka programisty dopiero się rozpoczyna.

Firmy AdPilot i Javeo czekają na Ciebie!

Niech to jednak nie przesłania Tobie planów na najbliższą sobotę. Widzimy się w Warszawie na Warsaw Scala FortyFives #scala45pl!

Piotry, Pawły, Szymon i ja

13 listopada 2014

Wzorcowy materiał szkoleniowy o Akka Streams z Konradem @ktosopl Malawskim

0 komentarzy
Nagranie z ostatniego spotkania grupy entuzjastów języka programowania Scala w Warszawie@WarszawScaLa, w którym +Konrad Malawski przedstawił najnowsze dokonania projektu Akka Streams 0.11 jest już dostępne na YouTube.


Te 76 minut z Konradem to w zasadzie jedyny obecnie efektywny sposób na poznanie tematu. Konrad wykonał doskonałą robotę przedstawiając niebagatelny temat w sposób zwięzły i zrozumiały.

Polecam nagranie każdemu sympatykowi rozwiązań wokół rozproszonego przetwarzania danych z użyciem Akka Streams i języka Scala.

Dzięki Konrad!

p.s. Za niecałe 2 tygodnie, w sobotę 22.11 grupa @WarszawScaLa organizuje konferencję skierowaną przede wszystkim do nowicjuszy tematyki programowania aplikacji wszelakiej maści w języku Scala. Więcej na Warsaw Scala Forty-Fives #scala45pl - Scala enthusiasts day. Agenda jest w trakcie formowania, więc wyrozumiałość wskazana. Rezerwować czas w kalendarzu!

06 października 2014

Oferty pracy dla programistów Scala i chroniczny brak obsady - mój pierwszy miesiąc poza korpo

0 komentarzy
Zdumiewające, jak ciężko jest znaleźć dobrych programistów, a jeszcze bardziej nakłonić ich do przyłączenia się do projektu (aka zmiany obecnego zatrudnienia).

Taką myśl opublikowałem na moim koncie na twitterze i prawie natychmiast padło pytanie o sprecyzowanie "dobrego programisty". Śpieszę wyjaśnić.

Jak to pewien Jacek powiedział: "Nie ważne co, ważne z kim" i to jakby definiuje w pewnym sensie owego dobrego programistę. Ma to być ktoś, z kim można spędzić czas na projekcie przyjemnie i go zakończyć (projekt) w terminie.

Owego dobrego programistę poznaje się po efektach jego decyzji - ma świadomość upływającego czasu i walki między doskonałym kiedyś a działającym w terminie. Jeśli uda się utrzymać doskonałe w terminie, tym lepiej dla zespołu. Najważniejsze jednak, aby potrafić dotrzymać terminu lub w terminie oznajmić jego niedotrzymanie. Ja wciąż walczę ze swymi żądzami poszukiwania świętego graala, kiedy obecne rozwiązanie jest w pełni wystarczające. Taką cechę nazywam terminowością.

Dobrym programista to również osoba, która ma świadomość bezkresu własnej niewiedzy. Doskonała znajomość języka Java u niego nie przekreśla zastosowania języka Scala (lub wyjątkowo egzotycznego Go, Elm czy Elixir). Jeśli narzędzie niespecjalnie pasuje, to się go po prostu nie stosuje i szuka właściw(sz)ego. Taką cechę nazwałbym świadomością technologiczną.

Akceptowanie wartości nieznanego jest podstawą egzystencji dobrego programisty. Ciągła otwartość na nowe rozwiązania i akceptowanie ich odmienności, która wymusza "zerowanie" dotychczasowego rejestru doświadczenia jest wliczona w kontrakt codzienności dobrego programisty. To nazwałbym otwartością umysłu.

Moim obecnym konikiem jest rozgrzewanie rynku polskiego na przyjęcie języka Scala jako wartościowego języka programowania dla wielu zastosowań, w których do niedawna widziałem miejsce wyłącznie dla Javy. Koniec z tym! Java jest dobra, ale nie bardziej niż Scala (dalekim od określenia Scali "lepszą Javą", ale nie ukrywam, że czasami ciśnie się na usta takie określenie). Najbardziej zależy mi na tej otwartości, która dopuściłaby młodszych stażem do zaawansowanego rynku programistów. Wielu ekspertów javowych, przy przejściu na nowy język Scala, jest naturalnie ponownie nowicjuszami. I to sobie cenię w nowych językach, które wymuszają takie "sprowadzenie na zero".

Od kiedy jestem poza korporacją, chętniej znajduję czas na rozmawę z osobami spoza mojego stałego kręgu znajomych. W zasadzie jestem zmuszony do takiego działania, aby dostać się do ciekawych projektów, których okazuje się, że jest cała masa wokół mnie.

Weźmy ostatnie moje dokonania na tym polu.

Jest pewna firma (której nazwy nie ujawnię jeszcze), która powierzyła mi zadanie stworzenia całej linii produkcyjnej dla produktów monitorujących. Do tego oczywiście potrzebni są ludzie, których nie ma i to również zlecono mi jako zadanie dodatkowe. Innymi słowy, jak nie znajdę, sam będę dłubał, a to mnie z pewnością zabije czasowo. Mam zlecenie na zatrudnienie 3 osób, które będą stanowiły przyczółek przyszłego zespołu deweloperskiego, które zestawią całą linię produkcyjną (począwszy od gałęzi w git +  jenkins + gerrit + co tam jeszcze potrzebne, aby proces spełniał oczekiwania osób, które w nim uczestniczą). Mają to być dobrzy programiści, którzy nie są zadufani w sobie, w ich znajomość technologiczną i "zajefajność", i którzy są otwarci na nowe, nieznane, a (co mi sprawia najwięcej problemów) radzą sobie z bezkresem wyboru technologicznego.

Pojawiły się w międzyczasie jeszcze firmy So1 (poszukiwane 3-4 osoby), AdPilot (2 osoby) oraz Datastax (1 osoba), które w sumie stanowią o nowych miejscach pracy dla ca 10 programistów scalowych w Warszawie (!) W niektórych przypadkach wybór języka jest drugorzędny i nie ma jakiegokolwiek znaczenia dla sponsorów. Chcesz F#? Masz go! Chcesz Scalę? Masz ją! Chcesz XYZ? Wybór należy do Ciebie.

Powstała również strona ScalaWAW, która wypisuje firmy z imienia i nazwiska, które oferują miejsca pracy dla programistów scalowych. Jak napisał @gkossakowski na swoim kanale na twitterze:


Liczba aktywności scalowych w Polsce przewyższa UK, Francję i Niemcy razem wzięte (!)

Okazuje się, że jest sporo miejsc pracy dla osób, które chcą wejść w Scalę. Problem jednak w tym, że spotykane przeze mnie osoby, deklarują jedynie chęć i brakuje w tym ostatecznej decyzji, która sprawiłaby, że dostaną to, czego chcą - pracy w roli programisty scalowego. Jakimś cudem nie dochodzi do scalenia.

Coś mi mówi, że się trochę technologicznie rozleniwiliśmy. Duże firmy i korporacje dodają do tego jeszcze złudne poczucie stabilności, a to właśnie tam znajduje się spora część "chętnej" kadry scalowej. Bywa.

Napisz do mnie na jacek@japila.pl, gdyby oferta zatrudnienia jako programista scalowy w Warszawie była w Twoim obszarze zainteresowań. W kilku miejscach mógłbym znacząco pomóc.

01 marca 2014

Jamie Allen about Effective Akka po angielsku

0 komentarzy
W nadchodzący poniedziałek, 3 marca 2014 od godziny 18:00 na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego (MIMUW) w sali 5440 odbędzie się spotkanie warszawskiego grupy scalowej, w którym gwiazdą wieczoru będzie pracownik Typesafe (firmy stojącej za językiem Scala) - Jamie Allen, który opowie o szkielecie aplikacyjnym Akka.

Więcej bieżących informacji znajduje się na meetupie Jamie Allen about Effective Akka.

Udział w spotkaniu na chwilę obecną potwierdziło 28 uczestników oraz trzech sponsorów, którzy zadbają o oprawę spotkania - strawę, napoje oraz książki o Acce. Kiedy tylko pomyślisz o Scali w Polsce, powinno być już dużo łatwiej zdecydować, do których firm należy skierować swoje kroki w poszukiwaniu interesujących projektów z tym językiem.




Dziękuję w imieniu swoim i uczestników!

21 lutego 2014

#Scalania 12 w #Javart w ramach #WarszawSca_La (User Group) za nami

0 komentarzy

Spotkanie scalowe w ramach projektu Scalania pod sztandarami świeżo-utworzonej grupy WarszawSca_La za nami.

To było 12 spotkanie i zgodnie ze świecką tradycją spotkanie było nadawane na żywo w "studiu" bezpośrednio z firmy Javart oraz w sieci na moim kanale - #Scalania 12 in #Javart - part 1 oraz #Scalania 12 in #Javart - part 2.


Dziękuję firmie Javart za użyczenie miejsca na spotkania, wyżywienie i wspaniałą atmosferę! Tak trzymać!


Pierwsza część spotkania przebiegła w tonie rozwiązywania dwóch zadań z S-99: Ninety-Nine Scala Problems. Później (już w drugiej części) przeszliśmy do implementacji foldLeft. Przyznaję, że planowałem zrobić więcej zadań, ale grupa okazuje się niemniej gadatliwa niż sam prowadzący, więc spędziliśmy zdecydowanie więcej czasu na omawianiu rozwiązań niż samym rozwiązywaniu.


Co (nie)ciekawe, w grupie wyłoniły się dwie podgrupy - jedna aktywnie biorąca udział w dyskusjach na temat rozwiązań jako autorzy i rozmówcy jednocześnie oraz druga, która obserwuje bieg wypadków i uczestniczy w nich biernie(j). Szczęśliwie zostało to zauważone i liczność tych biernych topnieje z każdym spotkaniem. Grupa ustabilizowała się na poziomie 15-20 uczestników spotkań i uważam to za właściwą liczbę do prowadzenia interaktywnych sesji warsztatowych. Wciąż gdzieś tam w tle głowy tli się pomysł odpalenia hackathonu - padła nawet propozycja zrealizowania pomysłu w tygodniu w ramach spotkania, które mogłoby skończyć się wtedy koło północy.


Początek drugiej części spotkania otworzył zdalnie +Łukasz Żuchowski. Łukasz wystąpił na spotkaniu w roli organizatora konferencji Scalar. Konferencja odbędzie się...a co ja będę się rozpisywał, kiedy Łukasz zrobił to werbalnie dużo bardziej profesjonalnie. Mimo, że nie zostałem przyjęty do szanownego grona prelegentów konferencji z tematem SBT, to konferencja i tak zapowiada się ciekawie :-) Łukasz & Co. podjęli się niebłahego wyzwania zorganizowania pierwszej scalowej konferencji w Warszawie i już nie mogę doczekać się, aby wziąć w niej udział jako uczestnik.


Przy okazji, czy zechciał(a)byś posłuchać o SBT ze mną w roli mówiącego? Moje doświadczenie budowanie jest głównie na StackOverflow w kategorii sbt i czuję się na siłach wyjaśnić działanie narzędzia komukolwiek i deklaruję swoją pomoc, aby to skonfrontować w realu. Pisz na priv, albo zostaw komentarz pod wpisem, abym mógł się zorientować w potencjalnym zainteresowaniu inicjatywą. Zgłaszam SBT na różne konferencje, ale na chwilę obecną nie zdobyliśmy (temat i ja) wielkiego poklasku :(


Wracając do spotkania...

Końcówkę spotkania wzmocnił merytorycznie +Grzegorz Kossakowski, który wyjaśnił nam zawiłości języka Scala, które wcale nie są tak zawiłe (jak się tylko pozna i zrozumie). Możliwość zobaczenia Grzegorza w akcji, kiedy tłumaczy, co wydaje się początkowo niewytłumaczalne...bezcenne (TM)...i ponownie stanowi kluczową część scalania. Dzięki Grzegorz!


Do zobaczenia za dwa tygodnie!

Tematy związane ze spotkaniami scalowymi w Warszawie omawiamy w ramach grupy dyskusyjnej scalania na Google Groups. Zachęcam do animowania sceny scalowej w Warszawie przez udział w dyskusji na grupie lub podczas spotkań. Każda para rąk mile widziana.

p.s. Oglądając nagrania z dzisiejszego spotkania grupy Warszawa Groovy User Group właśnie się zorientowałem, że dobrze byłoby zadbać o slajdy, aby zdalni poczuli się bardziej dopieszczeni organizacyjnie. Jeden wprowadzający z agendą, drugi, o czym mowa w danej chwili, itp. Dzięki +Tomasz Szymański za pomysł!