02 maja 2010

CleanMyMac oddał 2,6GB i iPlus z Mobile Partner na Snow Leopard

To już 5. miesiąc, odkąd siedzę wyłącznie na Mac OS X Snow Leopard i dobrze się bawię, tzn. praca systemu przy 8GB RAMu robi swoje i kiedy chcę uruchomić wirtualny obraz z RHEL z ILOG JRules czy WAS8, to po prostu to robię. Do tego jeszcze kilka innych użytecznych bajerów i mamy kolejnego zadowolonego użytkownika Mac OS (pomijam kwestię ceny, której udało mi się nie odczuć...pracując na firmowym sprzęcie). Nie mam złudzeń, że te wszystkie bajery kosztują i to nie mało. Marzy mi się praca na 27-calowym iMac na i7 z 8GB RAM - tylko ta cena (10k PLN) trochę przygniatająca. Dzisiaj, niedziela, w Warszawie w autoryzowanych salonach Apple w MediaMarkt mamy możliwość jej zbicia przez niepłacenie 22% VAT, więc...

Ostatnio trafiłem na ciekawą funkcjonalność narzędzia Preview (dostępny z systemem), które pozwala na rysowanie strzałek i ramek po prostu tak, jak sobie życzyłem. Od razu skorzystałem z tego "ustrojstwa", kiedy zgłaszałem problem związany z WAS8 i jego obsługą bezdeskryptorowego WARa z Java Servlets 3.0 (część JEE6) - EARless WAR with version="6.0" and application_5.xsd in application.xml.

Brakowało mi tego przez długi czas i jakkolwiek nie kwalifikowałem tego, jako istotna funkcjonalność, teraz jest niezbędna :-) Od teraz będzie tego więcej, bo skoro mam i wiem, jak używać, to dlaczego nie?!

A skoro o moich doświadczeniach z WAS8 i Java EE 6, to zgłosiłem już 3 problemy na forum IBM WebSphere Application Server V8.0 Alpha, co jak na krótki okres ewaluacji mogłoby nie świadczyć dobrze o produkcie. Z drugiej strony, WAS8 jest w fazie ALPHA i odpowiedzi z obejściami nadeszły w przeciągu godzin, więc ogólnie jestem zadowolony. W ten sposób udało mi się uruchomić servlet udekorowany adnotacją @WebServlet (prawie) bez deskryptora web.xml (niestety, ze względu na błąd podczas wdrażania aplikacji webowej minimalny deskryptor jest konieczny). Możliwość połączenia przyjemnego (nauka JEE6) z pożytecznym (praca z WAS8 - produktem mojego pracodawcy) daje mi wiele radości - zawsze tego poszukiwałem i teraz mam do woli. Kiedy przyjdzie do wydania produkcyjnego WAS8, będę wystarczająco przygotowany (wierzę, że przez moje wpisy na blogu, nie tylko ja, więc wdrażanie WASa u klientów będzie sprawniejsze). Jeszcze w czwartek, podczas ostatniego dnia w Turcji, ewaluowałem NetBeans 6.9 i tworzenie aplikacji webowych JEE6 z WAS8, i tak mnie to wciągnęło, że całkowicie przez przypadek zorientowałem się, że mam 1,5h do odlotu samolotu (!) Szybka ewakuacja i trafiłem na lotnisko na chwilę przed zamknięciem stanowiska odpraw. Prawie się spóźniłem na samolot przez tego WASa :} O samych doświadczeniach z WAS8 i JEE6 z NetBeans 6.9 będzie jeszcze niebawem (planuję skrinkasty, ale wiadomo, jak to u mnie bywa z planami - są i nic poza tym najczęściej).

Po powrocie do Polski, w piątek pojawiłem się na chwilę w biurze, aby odebrać modem iPlusa USB Huawei E1750. Jeśli do tej pory mój dostęp do Sieci było ograniczany przez dostępność sieci bezprzewodowych, to teraz obszar i czas dostępu się znacznie zwiększył (ograniczony zasięgiem sieci widocznych dla iPlusa). Brakuje jeszcze, abym miał dostęp do Sieci cały czas, bez względu, gdzie się znajduję, np. zagranicą. W Turcji było z tym znośnie - dostęp był (24h za 10 tureckich lir = około 20 PLN), ale ograniczany prawem tureckim (niedostępność YouTube) i często miałem problemy z podłączeniem. Zamiast udostępnić zabezpieczony punkt dostępowy i po jego konfiguracji byłby spokój, to trzeba było bawić się z uwierzytelnianiem przez przeglądarkę. Ukłon w stronę adminów z hoteli, aby postarali się bardziej (na pewno tych z Holiday Inn Istanbul City).

Wracając do tego nowego cudeńka - modemu iPlusa - na opakowaniu napisano:

Modem USB Huawei E1750 przeznaczony jest zarówno do komputerów stacjonarnych, jak i do laptopów, które spełniają poniższe wymagania:
  • system operacyjny Windows XP lub Windows Vista (w wersji 32 i 64 bity)
  • ...
Idzie się załamać. Pierwsza myśl, to że wtopiłem. I jak tu żyć z takimi dostawcami, którzy nie uszanują woli swoich klientów i wesprą ich w dążeniu do zwiększenia produktywności na jedynych słusznych systemach operacyjnych - Linux czy Mac OS X?! :-)

Zabrałem się za poszukiwania odpowiedzi, czy da się to uruchomić na Mac OS X Snow Leopard. Na oficjalnej stronie dostawcy iPlus na MACu sterowniki są nieaktualne, a opis wystarczająco lakoniczny, aby zniechęcić do skorzystania z usługi. Gdyby ode mnie zależało, to nie poleciłbym jej nikomu, właśnie z powodu ilości informacji. Często zastanawiam się, czy lepsza jest byle jaka wiadomość niż żadna. Zacząłem swoje poszukiwania na sieci i po całym dniu poszukiwań (przerwanym wyjazdem do rodziny na Kujawy) trafiłem na rozwiązanie o...3-ciej na ranem! Wystarczy skorzystać ze sterowników na stronie For Mac OS X 10.6 i zainstalować paczkę MobileConnectDriver(4.16.00.00).zip, aby po chwili cieszyć się pracą w Sieci z iPlusem. Wartościowym był dokument Instrukcja instalacji modemów na MAC OS X Leopard w wersji polskiej (.pdf) ze wspomnianej strony iPlusa mimo, że dotyczył poprzednich wersji. Łącząc sterowniki z Huawei i dokumentację z iPlusa dało oczekiwany efekt.

Dlaczego nie można było zebrać tych wszystkich informacji w jednym miejscu na stronie iPlusa?! Wielokrotnie doświadczam zachowań dostawców, które przekraczają moje możliwości mentalne.

Kiedy udało mi się rozwiązać temat z iPlusem, zabrałem się za inny. Przeglądając dokumentację do modemu Huawei E1750 zauważyłem na jednym ze zrzutów ekranu narzędzie o nazwie CleanMyMac. Narządko do czyszczenia dysku z pozostałości lub nadmiaru zainstalowanego oprogramowania, które już nie jest do użycia (pozostałość), albo nigdy nie będzie, bo oprogramowanie przychodzi z wieloma skompilowanymi bibliotekami na różne platformy (nadmiar). Po kilku próbach zdecydowałem się zakupić licencję i cieszyć się dodatkowymi 2,6 GB wolnej przestrzeni dyskowej dzięki CleanMyMac za 120 PLN (z 22% podatkiem VAT).

Kolejne legalne oprogramowanie, które kupiłem na MacOS, a o którym nie przyszłoby mi do głowy na MS Windows. W zależności od podejścia możnaby to uznać za wadę Maka, albo wręcz przeciwnie jego zaletę, że uczy płacić za używane oprogramowanie, co w przypadku mojej profesji - programista z wyboru, specjalista z rozsądku - jest niebagatelne - w końcu ja sam chciałbym, aby moje produkty były kupowane zamiast jedynie używane. Bądźmy realistami - za coś trzeba żyć. Trzeba płacić, jak się korzysta, bo inni tego nie zrobią za i dla nas.

Mówi się, że nie ma nic za darmo, ale nadchodząca konferencja Javarsovia 2010 26.czerwca w Warszawie taka jednak będzie. Całkowicie bezpłatnie, przy "akompaniamencie" sponsorów, których liczba rośnie z każdym tygodniem. W temat weszły już TouK, Sages, Adobe, Atlassian, SoftwareMill, DobreProgramy.pl, a jeszcze kilku w trakcie negocjacji. Choćby ich obecność będzie gwarantem dobrej zabawy, a kiedy dodać prelegentów z naszej polskiej społeczności javowej będzie cudnie. Planujcie pobyt na wieczór z soboty na niedzielę, a ochotnicy do wystąpienia w roli prelegentów namawiam do zgłaszania tematów - wtedy pobyt w hotelu wliczony (tak przynajmniej jest planowane). Przyszłych prelegentów zapraszam do Call for papers, zakończenie już 8 maja.