05 lutego 2009

Groovy i Grails, Bloger Roku 2008, 4Developers i Refaktoryzacja

Skończyłem książkę o Groovy i Grails - Beginning Groovy and Grails: From Novice to Professional, co czytelnicy mojego bloga mogli dostrzec przez ostatnie 2 tygodnie. Od razu wziąłem się za recenzję i opublikowałem ją u siebie w Wiki Book review: Beginning Groovy and Grails: From Novice to Professional, którą również opublikowałem na Amazonie - The book made me a single-technology addict. Wystarczył jeden dzień i "1 of 1 people found the following review helpful". Nie spodziewałem się tak szybkich reakcji.

Skoro wszedłem w nastrój na czytanie książek poprosiłem o kolejne z Apressu:
Nie trwało długo, zanim otrzymałem odpowiedź z Apressu od Cheryl Martinez (osoba odpowiedzialna za kontakty z JUGami):

Thanks so much Jacek! What a great review. We will indeed have the books you requested out to you soon.

Zdaje się, że Groovy i Grails nie opuszczą mnie tak prędko, czego sobie i Wam życzę ;-)

Jeden konkurs minął, a zaczął się kolejny - Bloger Roku 2008. Ten będzie trochę tańszy, bo nie wymaga żadnych SMSów, tylko 3 sekundy Twojego czasu. Wchodzimy na stronę konkursową dla Notatnika (niestety bez potwierdzenia, że faktycznie na niej jesteście!), wpisujemy poprawny adres email i OK. Wdzięczność gwarantowana!

Jeśli jeszcze nie masz planów na 7 marca 2009 (sobota) i będziesz w pobliżu Krakowa warto rozważyć udział w konferencji "dla programistów tworzona przez programistów" - 4Developers. Będzie wiele ciekawych osób (Grzegorz Duda z "Java Underground", Waldemar "Waldi" Kot ze swoim CEPem i Adam Bien, nie zapominając o Nealu Fordzie) , więc i Ciebie nie powinno zabraknąć. Będę i ja z tematem "Zwinne i lekkie aplikacje webowe w Javie z Groovy, Grails i Project Zero". Jest jeszcze trochę czasu, aby podstroić temat i przygotować się na serię pytań, których spodziewam się nie będzie mało. Może warto rozważyć przesłanie mi kilku zawczasu, abym przygotował odpowiedź inną niż "Zapiszę i sprawdzę"? Czekam z niecierpliwością, bo szkoda byłoby powtarzać coś, co wielu dobrze już zna.

Mimo, iż pojawia się jako ostatnia wiadomość, lektura książki "Jak odmienić sposób programowania używając refaktoryzacji" zajęła mi dłuższą chwilę w ostatni weekend. Przyznaję, że nigdy wcześniej nie rozważałem refaktoryzacji jako specjalnego tematu do rozważań - po prostu temat wydawał mi się na tyle integralny w zestawie "narzędzi" programisty, że nie było się czym zajmować. Po prostu był i sądziłem, że wiedza jaką posiadałem była wystarczająca. Właśnie ta książka ukazała mi jak bardzo się myliłem, a w tym całe piękno refaktoryzacji i...prozy Mariusza Sieraczkiewicza. 110 stron czyta się niezwykle przyjemnie dzięki odpowiednio dobranej fabule. Czyta się ją z podobnym zacięciem jak inne książki sensacyjne, w których znajdziemy wprowadzenie do tematu, aby później rozwiązać go bardzo wyrafinowanymi acz prostymi w użyciu metodami. Nie inaczej było w tej książce - (trochę przydługawy) wstęp bodajże przez 2 czy 3 rozdziały, aby w kolejnych pokazać, co w trawie piszczy. Na bazie przykładowej aplikacji Mariusz przedstawia poszczególne kroki w dobrze przemyślanym procesie refaktoryzacji. Jakkolwiek w wielu miejscach, nie popełniłbym tak karygodnych błędów jak krótkie nazwy zmiennych, nieodpowiadające treści nazwy metod, przydługie ify, to nie przeszkodziło to wcale znaleźć w przykładzie wartościowych refaktoryzacji - oczywistych, a wciąż za rzadko stosowanych przeze mnie (zbyt często technika Copy-Paste'a zwycięża). Pora to zmienić i mam świadomość, że książka miała na tą decyzję niemały wpływ. Teraz stałem się wrażliwy refaktoryzacyjnie. Czujcie się ostrzeżeni! ;-)