06 lutego 2007

IV spotkanie Warszawa JUG za nami - a było wyjątkowo ciekawie!

Spotkanie było wyjątkowe - z kilku powodów. Po primo, w końcu udało się przejść do fazy dojrzewania w cyklu życiowym Warszawa JUG i Sebastian Pietrowski podjął się wyzwania i poprowadził prezentację o Ruby on Rails. Jest to pierwsza osoba, która zechciała wesprzeć mnie w poprowadzeniu spotkania i zdjąć ze mnie aureolę prowadzącego. Było lżej, a jeśli dobrze odczytuję wrażenia Seby, to i on się dobrze bawił. Nie ukrywam, że jego spokój i opanowanie w tłumaczeniu konstrukcji Rubiego bardzo pozytywnie wpłynęły na gorące głowy zapaleńców Javowych ;-) Seba zaprosił kilku kolegów - praktyków Ruby (ot, tak dla wsparcia, gdyby się coś wywiązało) - i wywiązała się...ciekawa dyskusja - pojawiło się wiele pytań (i nie tylko dlatego, że udało mi się pytających nagradzać plecakami Javapolis 2006, co to, to nie!). Było na prawdę ciekawie. I po raz pierwszy wystąpiłem w roli prowadzącego spotkanie, a nie prezentację i...podobało mi się. Trochę popatrzyłem, trochę pogadałem, zero stresu, całkowity luz. A tak jeszcze trzeba dłuuugimi wieczorami się przygotowywać. Niektórzy już wiedzą, o czym piszę (prawda Seba? ;-)).

Spotkanie kolejny raz (trzecie z rzędu) przyciągnęło około 50 osób (!) Tym razem miałem sposobnośc policzyć. I byłem bardzo mile zaskoczony, bo na nasze techniczne spotkania zaczęły przychodzić panie. Nie jedna, czy dwie, ale było bodajże ze 4-5. To już 10%. Kolejne osiągnięcie. Zastanawiam się, czy to osoba Seby, Ruby, czy idea Warszawa JUG były tak magnesujące?!

Pora rozejrzeć się za większą salą. Czuje się ruch w inicjatywie i sądzę, że sala jest jedyną przeszkodą, dla której nie jesteśmy już grupą 100-osobową. Uff, 100 osób na spotkaniu, to już musi być nie lada impreza. Jeśli połączymy siły z grupą Ruby, która prężnie działa na Chłodnej, a może Chmielnej (na pewno na ulicy na Ch) to będzie ciekawie. Oni poruszają tematykę bardziej biznesową (tworzenie firm 2-3-osobowych), a my raczej przemy ku głębokim wodom technologicznym. Jak tak dalej pójdzie - wizja konferencji będzie bardziej realna niż dokończenie specyfikacji JPA przez gwiazdką.

Nie mógłbym nie wspomnieć o ekipie z JBoss Inc. W końcu się pojawili! ;-) Prezentacji jeszcze nie było, ale obiecali wesprzeć podczas mojej prezentacji JBoss Seam za 2 tygodnie. Ekipa 3 osobowa + ja = 4 osoby zachwalające Seama. Powinno się udać zaprezentować coś interesującego (a mówi się o znacznie większej liczbie ciekawostek niż 4). Coś mi się jednak zdaje, że należy załatwić salę na ponad 50 osób. Już wielu o nią pytało (o salę i prezentację również), więc trzeba się solidnie przygotować.

A, i na zakończenie, udało mi się zakończyć spotkanie rozmową z p. Jackiem Sroką, który jest doktorantem na MiMUW. Przez całe spotkanie było kilku aktywnych uczestników i dało się zauważyć prym Jacka w tej grupie. Zdecydowanie wpłynął na dynamikę spotkania biorąc aktywny udział w dyskusjach. Okazało się, że istnieje możliwość połączenia sił i skorzystania z dobrodziejst gorących głów studentów MiMUW i prezentacji ich tematów na naszych spotkaniach. Jak najbardziej ciekawa propozycja podniesienia roli naszych spotkań. Skoro ich tematyka prac zaliczeniowych nie odbiega od naszych zainteresowań, dlaczego nie połączyć wysiłków dla dobra wspólnego. Kolejne osiągnięcie.

Po spotkaniu zgłosił się Michał M. (nazwisko znane redakcji), który wyraził chęć poprowadzenia prezentacji o Google Web Toolkit (GWT). Jak tak dalej pójdzie nie będę miał możliwości prezentacji swoich dokonań (a na tapecie są JPA, Apache Geronimo 2, Apache OpenEJB 3, JSF 1.2, itp.)

Następne spotkanie 20 lutego o JBoss Seam. Tym razem moja kolej, więc najwyższa pora zabrać się poważnie za robotę. Do zobaczenia na V spotkaniu Warszawa JUG!