19 grudnia 2012

Przyszłość WJUGa widzę w różowych barwach

0 komentarzy
W ostatni wtorek odbyło się długooczekiwane spotkanie na temat przyszłości grupy Warszawa JUG, która liczy obecnie 669 członków zapisanych na forum.


Jak można zorientować się po aktywności uczestników dyskusji na forum i poza nim, głównie na spotkaniach, ale również na sztandarowych konferencjach grupy - Confitura oraz warsjawa, grupa rozwija się prężnie. Spotkania zaplanowane są aż do 19 marca, więc można założyć, że jeśli koniec świata ma nastąpić, to nie będzie to w nadchodzący piątek, ale najwcześniej 20 marca, bo wcześniej grupa ma do załatwienia jeszcze kilka spotkań.


I właśnie owe spotkania były zaczątkiem do dyskusji na forum Warszawa JUG o przyszłości grupy. Zawrzało. Należało się spotkać i omówić sprawy, bo coś jest na rzeczy.

I się spotkaliśmy.


Spotkanie było otwarte dla każdego, komu leży na sercu przyszłość grupy i może pojawić się osobiście na MIMUWie. Pojawiły się zadania do wykonania, które skrzętnie zanotował Wojtek w wątku o przyszłości WJUGa.

Jeśli chciał(a)byś zrobić coś dla warszawskiej społeczności javowej, to może warto rozważyć udział w pracach przy jej kształtowaniu? Udział w grupie Warszawa JUG uważam za dobre miejsce, aby sprawdzić swoje umiejętności twórcze. Czekamy na Ciebie!

p.s. Coraz częściej pojawia się idea zorganizowania hack-a-thonu w Warszawie. Trzymaj kciuki.

13 grudnia 2012

Pytań o prace inżynierską końca nie widać

7 komentarzy
To już nie pierwszy raz, kiedy odpowiadam na pytanie w stylu "Mam pytanie odnośnie tematu pracy inżynierskiej, może Pan pomógłby nakierować na wybrany temat z jakieś dziedziny Javy bądź czegoś nowego. Aplikacja biznesowa, rozbudowana, połączona z jakimś API bądź coś zupełnie innego. Liczę na odpowiedź."

I co ja mam takiemu biedakowi odpowiedzieć?! Za mało jestem wyrazisty w swojej znajomości Javy i samemu daleko mi do określenia swoich zainteresowań poznawczych.

Z jednej strony języki programowania, przede wszystkim funkcyjne, w których miejsce znajdują Clojure, Scala i F#, ale nie stronię od artykułów i ciekawych wskazówek ze strony Dart, JRuby, Jython i JavaScript. Nie bez echa pozostają wydarzenia wokół Java 8. Choćby w samych językach programowania sporo tego.

Do tego należałoby dorzucić Java EE, serwery aplikacyjne (Apache TomEE i WebSphere Liberty Profile), specyfikacje OSGi, Enterprise OSGi i SCA.

Później jeszcze produkty typu IBM Worklight czy IBM BPM, aby nie zapomnieć o wciąż nękającym mnie o więcej czasu platformie Android.

Jak można przeczytać, ja powinienem być ostatnią osobą, z którą należałoby się wiązać, albo przynajmniej pytać o sugestie, bo sam jestem w kropce, za co się zabrać (!) Robię tym samym wszystko i nic!

Skończyło się na takiej odpowiedzi, bo właśnie wczoraj zgłosiłem ten temat do programu w ramach IBM:

Proponuję Enterprise OSGi jako temat baaardzo ciekawy a wciąż niedoceniany. Zacząłbym od przejrzenia/przeczytania specyfikacji 4.2 [1] i zabrania się za dłubanie przykładowych aplikacji, które będą uruchamiane na WebSphere 8.5.5 Alpha Liberty Profile [2], które z kolei trafią do githuba [3]. Tego jak widzę nigdy za wiele, a ludziska wykazują zainteresowanie.

Sam nad tym obecnie siedzę, aby przygotować zestaw materiałów "reklamujących", więc moglibyśmy połączyć siły.

[1] http://www.osgi.org/Download/Release4V42
[2] https://www.ibm.com/developerworks/mydeveloperworks/blogs/wasdev/entry/download_wlp_v85next_alpha?lang=en
[3] https://github.com/

Powodzenia życzę wszystkim borykającym się z samookreśleniem i wyborem tematu prac. Nic bardziej mylnego myśląc, że różnorodność pomaga. Poszedłbym nawet dalej z moimi tezami. Zaczynam twierdzić, że wiedza wcale nie uskrzydla, a wręcz odwrotnie - ogranicza w myśleniu, kierując je na już przetarte szlaki. Tego zazdroszczę mojemu najmłodszemu synowi - otwartości umysłu, braku ograniczeń i pasji odkrywania. Straciłem to drugie, a zaczyna się koniec pierwszego. Życzę innych doznań w 2013!

Jako pomysł jakiejkolwiek pracy sugeruję wyłączyć wszystko wokół i zastanowić się, czego samemu chciałoby się użyć. Niechby to już istniało i niechby to był Facebook, nie ważne. Właśnie za to zabrałbym się w pierwszym rzucie i zaczął swoje poczynania rozwojowe. Po drodze pojawi się wiele ciekawych tematów-odprysków.

11 grudnia 2012

Tomek Kuprowski z Apache Cassandra na spotkaniu Warszawa JUG

2 komentarzy
Właśnie wróciłem ze spotkania Warszawa JUG, na którym Tomek Kuprowski prezentował temat Apache Cassandra w praktyce.

Spotkanie nie było specjalnie interesujące tematycznie, bo NoSQL nie jest moim konikiem, a jedynie użycie "w praktyce" w temacie przykuło moją uwagę, co w połączeniu z moją dłuższą niebytnością na spotkaniach sprawiło, że się zebrałem i wybrałem.

Nie żałuję wcale, bo zawsze to dobrze pooddychać tym samym powietrzem, co inni napaleńcy informatyczni, choćby to miało trwać jedynie 2 godziny. Utwierdziłem się, że temat NoSQL nie będzie w zakresie moich zainteresowań - całkiem inny świat od tego, w którym siedzę, a moje możliwości decyzyjne w tym zakresie są tak niewielkie, że aż niezauważalne i nie zamierzam tego zmieniać.

Nagranie jest, ale zanim się pojawi w sieci, sugeruję zapoznać się z innym ze spotkania poprzedniego, w którym Kamil Szymański przedstawiał Apache Cassandra teoretycznie. Chyba tylko dlatego, że poświęciłem trochę czasu na to nagranie wiedziałem, o czym się dzisiaj mówiło. Dało się zauważyć powiązanie między prezentacjami i świetnie to wyszło. Na pewno jeszcze wrócę do obu niebawem (chcę przeanalizować sposoby prezentacji tematu przez obu panów ponownie, aby zaczerpnąć trochę pomysłów dla swoich wystąpień).

Dzisiejszą prezentację otworzył nasz sponsor Krzysiek Wagner z firmy foxcode, który przedstawił firmę i jej idee - tworzenie aplikacji mobilnych na platformie Android i to wyłącznie w Javie! Nic hybrydowego z HTML5, a jedynie Java w pełnym tego słowa znaczeniu. Miałem okazję wracać z Krzyśkiem na Ursynów, więc skorzystałem z okazji, aby poświęcić czas na przekonanie go do dalszych wystąpień, tym razem jako prelegent (który w ten sposób przedstawiłby nie tylko, ile już wiedzą o Androidzie, ale jakiego typu problemy napotkali, aby tym samym jeszcze bardziej przyciągnąć kandydatów do pracy). A skoro o pracy, to poszukują 2 programistów mobilnych na Androida na zaraz, więc jest szansa popracowania w nietuzinkowym zespole. Więcej na nagraniu z dzisiejszego spotkania, które pojawi się niebawem. Kontakt do firmy znajdziecie na ich stronie.

Dzisiejsza moja wizyta na spotkaniu WJUGa przypomniała mi, że warto się na nich pojawiać częściej, bo napawają niewyjaśnionym optymizmem. Żywa dyskusja na koniec, po wystąpieniu Tomka, sprawiła, że zamiast ślęczeć nad pytaniami w pojedynkę, miałem odpowiedzi podane na talerzu i to przez dwóch dużo bardziej zaawansowanych praktyków - Kamila i Tomka. Dziękuję Panowie za wprowadzenie do tematu, a uczestnikom za podsycanie dyskusji. Dzięki Wam było warto! Cassandra będzie mi się mile kojarzyła.

24 listopada 2012

WebSphere Liberty Profile z Enterprise OSGi i Java EE na Eclipse DemoCamp w Poznaniu

2 komentarzy
Pamiętasz wpis z poprzedniej edycji Eclipse DemoCamp w roku 2011? Nie?! Zajrzyj do Wrażenia pokonferencyjne - o Eclipse DemoCamp w Poznaniu. Tam też znajdziesz zdjęcie, którym Łukasz postanowił utrwalić naszą znajomość. I właśnie podczas czwartkowego spotkania, zrobiliśmy sobie kolejne, ku głębszemu utrwalaniu.


A tak poza tą bojową miną Łukasza, miły z niego gość. Zebrał się wspólnie z Natalią i zorganizowali kolejną edycję Eclipse DemoCamp. Kolejny Eclipse DemoCamp w Poznaniu!

Można o tej konferencji wiele pisać, ale na pewno bez trudu można zauważyć, że EDC na stałe wpisało się w kalendarz imprez informatycznych w Poznaniu. Zawsze w ciekawych miejscach (aczkolwiek tegoroczne zaszumione karaoke w tle, co trochę irytowało) i z pełną salą (dobieraną zapewne pod liczbę uczestników, więc zawsze wydaje się, że ludzie się wylewają).

Ze względu na 95 minutowe opóźnienie pociągu Warszawa-Berlin pojawiłem się na konferencji na długo po tym, kiedy o pizzy przypominały jedynie sterty pustych opakowań, więc po pierwszym piwie moje ciało doznało lekkiego zaskoczenia alkoholowego i kiedy po Jarku Bąku i Darku Łukszy przyszło mi wystąpić, nie mogłem znaleźć języka w gębie. Atmosfera spotkania pozwoliła mi dość szybko dojść do siebie i zaaplikowałem publiczności odpowiednią dawkę mojej wiedzy.

Slajdów nie było, a kontynuacją wystąpienia będą przyszłe artykuły i skrinkasty, których należy oczekiwać więcej niebawem. Co do samej formy prezentacji, polecam przygotować kawałki kodu na slajdach i wspierać się nimi do uwypuklania wartościowych elementów prezentowanego tematu. Dodatkowo warto zawsze otwierać wystąpienie slajdami wprowadzającymi oraz podsumowującymi na koniec. I najważniejsze - różne metody prezentacji uatrakcyjniają jej zawartość, więc korzystaj ze slajdów, na których są rysunki, tekst, zdjęcia, mnóstwo kolorów czy figur oraz porcja kodowania na żywo w międzyczasie. Nie udaje mi się tego wdrożyć w pełni, ale mam wrażenie, że jest to podstawa udanego wystąpienia publicznego. Ciekawe doświadczenie móc tego skosztować.

Dziękuję Natalii i Łukaszowi za zaproszenie i zachęcam innych do przyszłego, *czynnego* współudziału, czy to w roli aktywnego uczestnika, czy współorganizatora, albo prelegenta.

Udział w tegorocznym EDC w Poznaniu odkładam do archiwum i uważam go za bardzo wartościowe doświadczenie. Polecam!

21 listopada 2012

Poznań by poznać - Eclipse DemoCamp i GDG DevFest

2 komentarzy
Jakoś tak umknęło mi, aby napisać, że od czwartku do niedzieli będę w Poznaniu na dwóch konferencjach w zaszczytnej roli prelegenta - Eclipse DemoCamp (EDC) w czwartek o 21:15 (!) oraz GDG DevFest Poland w sobotę o 12:00.

W ten sposób mam możliwość odwiedzić Poznań, aby poznać ludzi i ich opinie na prezentowane tematy. Na to liczę. Nie zamierzam występować w roli eksperta omawianych tematów. Wyrosłem z takiego myślenia (że w moim przypadku jest to w ogóle możliwe). Interesuje mnie wyłącznie rola osoby, która spędziła trochę czasu, aby zrozumieć tajniki współistnienia Enterprise OSGi z Java EE w ramach IBM WebSphere Application Server V8.5 Liberty Profile (to w czwartek na EDC) oraz współbieżności na platformie Android (sobota podczas GDG DevFest) i chciałaby podzielić się zdobytymi umiejętnościami z innymi, aby ukierunkować dalsze zgłębianie tematu.

Liczę na liczne przybycie oraz aktywny udział uczestników, aby poświęcony czas - organizatorów, uczestników oraz prelegentów - był wyłącznie mierzony w skali pozytywnych doznań (zamiast negatywnie jako zmarnowany).

Klimat konferencji tworzą wszyscy zaangażowani i ostatnią rzeczą powinno być narzekanie, że było nieciekawie, kiedy wystarczyło zawłaszczyć trochę czasu dla własnych potrzeb. Namawiam do zadawania pytań, nawet w sytuacji, kiedy istnieje przekonanie, że jest to najbardziej trywialne i najmniej pożądane pytanie w danej chwili (skąd w ogóle mogłoby nam przyjść takie myślenie do głowy, skoro pytanie jeszcze nie padło?!) Konwenanse zostawiamy w domu i pracy, a na konferencję przychodzimy z otwartymi umysłami pozbawionymi obostrzeń w postaci przeszłych (zamierzchłych?) doświadczeń, które nauczyły nas wyłącznie słuchać bądź akceptować prawdy oczywiste.

Zachęcam gorąco do zabrania pomidorów, aby skorzystać z kilku, jeśli okaże się to jedynym sposobem na wyrażenie swojej opinii nt. oprawy prezentowanego tematu, a pewnie i tym samym przegonienie prelegenta ze sceny (ze skutkiem natychmiastowym i pewnie dożywotnim) :-)

29 października 2012

Różnica między wyrażeniem a wyrażeniem (instrukcją)

3 komentarzy
Istnieje różnica między wyrażeniem a wyrażeniem. Jaka?! - zapytasz? Natychmiast idzie to wyłapać przy przejściu na język angielski, w którym mamy dwa różne słowa odpowiadające pojedynczemu w polskim - "expression" oraz "statement" (aczkolwiek dla tego drugiego Google Translator wskazuje na "oświadczenie" czy "deklaracja" przed "wyrażenie").

Jeśli pracujesz z językami imperatywnymi, np. Java, w których króluje "statement" i/lub językami funkcyjnymi, np. Scala lub Clojure, w których prym wiedzie "expression", warto znać różnicę. Przyznaję, że mi to trochę zajęło (zajęcia na studiach jakoś tak wtedy nużyły).

Niby oczywista jest ta różnica, ale nie wszyscy ją wyłapują. U mnie długo trwało zanim zaskoczyło. "expression" zawsze zwraca wartość i jest jej reprezentantem, a "statement" może, ale nie musi i zwykle stosowany jest dla skutków ubocznych, np. przypisanie częściowego wyliczenia do zmiennej poza nim, np. pętla for w Javie.

Od tej chwili usilnie próbuję zapamiętać, że w językach funkcyjnych korzystamy wyłącznie z "wyrażeń", podczas gdy w imperatywnych również i "instrukcji" (patrz Wikipedia w Instrukcja (informatyka) w sekcji Wyrażenia).

I już nie mam problemów ze wskazaniem wyrażenia od instrukcji. A nawet w tłumaczeniu!

Dla zwrócenia uwagi, posłużę się kawałkami kodu w Clojure.

If jest specjalną formą (= wyrażeniem) w Clojure (w przeciwieństwie do Javy) i działa na podobieństwo funkcji, które można przypisywać (aliasować), przekazywać do czy zwracać z funkcji.
user=> ; przypisanie
user=> (def if-inside
  #_=>   (if nil "nil jest prawda" "nil nie jest prawda"))
#'user/if-inside
user=> if-inside
"nil nie jest prawda"

user=> ; przekazanie do funkcji
user=> (defn my-fn [if-stmt]
  #_=>   if-stmt)
#'user/my-fn
user=> (my-fn if-inside)
"nil nie jest prawda"

user=> ; zwrocenie z funkcji
user=> (defn my-fn-returns-if-stmt [if-stmt]
  #_=>   (fn [] if-stmt))
#'user/my-fn-returns-if-stmt
user=> (my-fn-returns-if-stmt if-inside)
#<user$my_fn_returns_if_stmt$fn__3525 user$my_fn_returns_if_stmt$fn__3525@2304a962>
user=> ((my-fn-returns-if-stmt if-inside))
"nil nie jest prawda"
Proste, co?

A może jednak nie? Pytaj, aby było! Mówią, że to podstawy podstaw programowania funkcyjnego i brak zrozumienie fundamentów może negatywnie "promieniować" na dalszą znajomość jego.

25 października 2012

Ja z TomEE na JDD 2012 w Krakowie

11 komentarzy
Nie mam co do tego jakichkolwiek wątpliwości - krakowskie JDD na stałe wpisało się w harmonogram polskiej społeczności javowej, a ostatnie ruchy proidei ku umiędzynarodowieniu jej przynoszą wciąż niewielkie, ale zauważalne rezultaty. Wciąż jednak uważam, że JDD to bardzo lokalna konferencja, która jedynie przez swoje usytuowanie (Kraków) potrafi przyciągnąć uczestników i prelegentów. Na moje oko przewinęło się przez nią 200 osób w szczycie, a prelegenci wciąż nie zachwycają. Wciąż brakuje mi na niej nazwisk, które mogłyby gwarantować poziom wystąpienia i możliwość zamienienia słowa już po. Właśnie ta cecha konferencji, gdzie siedzę z prelegentami (częściej) i uczestnikami (rzadziej) sprawia, że JDD i inne konferencyjne propozycje inspirują mnie do dalszego rozwoju i poszukiwań.

Konferencja JDD 2012 trwa 2 dni - 25.10 (czwartek) i 26.10 (piątek) - ale ze względu na kolejne wyjazdy konferencyjne na Ukrainę na JavaDay musiałem zadowolić się jedynie pierwszym dniem i spotkaniem wieczornym dzień wcześniej. Podczas dnia konferencyjnego wystąpiłem z prezentacją o Apache TomEE, który jak zapewne uczestnicy już dobrze pamiętają, jest "zwykłym" Apache Tomcat plus dodatki. Owe dodatki sprawiają jednak, że pracujemy z certyfikowanym środowiskiem spełniającym wymogi specyfikacji Java EE 6 Web Profile (TomEE). Mamy również do dyspozycji edycje rozszerzone o JAX-RS (TomEE JAX-RS) czy JAX-WS i JMS (TomEE+). Jak możnaby to określić - dla każdego coś dobrego.

Tylko po co mi kolejny serwer aplikacyjny? I to jeszcze jakiś tam TomEE? Zajrzyj do prezentacji, a może coś jednak znajdziesz w TomEE dla siebie?



Gdyby zliczać liczbę wystąpień frazy "TomEE is Tomcat" to pewnie byłaby to najczęściej wspominana fraza podczas mojego wystąpienia. Moim założeniem było odpowiedzenie na pytanie "Dlaczego TomEE?" i mimo, że robiłem, co mogłem, to i tak na koniec padło pytanie "Po co mi TomEE?" :-) Możnaby zapłakać, ale faktycznie ucieszyłem się. W końcu kiedy to pytanie padło, to skoro padło, to znaczy, że niewystarczająco dobrze wyjaśniłem tę kwestię, a pytanie z tłumu posłużyło jako dodatkowy katalizator, aby inni zwrócili uwagę na moją odpowiedź, co życzyłbym sobie, aby było na samym początku. Siła pytania od publiczności uważam, że jest porównywalna z moimi staraniami, aby odpowiedź przebiła się do umysłów uczestników i każda pomoc mile widziana. Mam wrażenie, że teraz, po 50 minutach mojego wystąpienia, kilku zgodziłoby się na spędzenie kilku chwil z TomEE w swoich rozwiązaniach. Naprawdę warto, bo wszystko, co nowe rozwija, a praca z TomEE to praca z Tomcatem plus uzupełnienia do profilu webowego Java EE 6. Nie będę gołosłowny, kiedy powiem, że tworzenie aplikacji webowych z TomEE jest znacznie przyjemniejsze niż z czystym Tomcatem. Spróbuj i postaraj się skontrować moje tezy.

Nadmienię, że w zanadrzu mam(y) przecież jeszcze IBM WebSphere Application Server V8.5 Liberty Profile, którym jestem zafascynowany i który może wydawać się być łudząco podobny do Apache Tomcat czy Apache TomEE, ale faktycznie nimi nie jest i ma również swoje małe poletko, na którym rządzi niepodzielnie lub za chwilę będzie - patrz Enterprise OSGi i wykorzystanie kodów źródłowych pełnego WASa. To dla związanych z WASem stanowi niebagatelny powód, aby przystanąć w rzędzie korzystających z Liberty Profile. W końcu, jeśli docelowym środowiskiem uruchomieniowym będzie IBM WebSphere Application Server, to ostatnią rzeczą, jaką należałoby zrobić, jako programista, to korzystać z serwera alternatywnego, a najgorszym rozwiązaniem byłoby korzystanie z serwera o mniejszych możliwościach, chociażby na płaszczyźnie pełności wsparcia dla specyfikacji Java EE. Czyż praca z Tomcatem przed wejściem na WASa, to nie obdzieranie ze skóry możliwości WASa i obniżania wartości cech, które udostępnia?! Warto o tym pamiętać, na długo zanim zacznie się psioczyć na środowisko docelowe - może to być związane z niewłaściwymi oczekiwaniami, których sami jesteśmy autorem (!)

Jeśli chcesz spróbować się z WAS V8.5 Liberty Profile, zachęcam do lektury moich artykułów. Oferuję dodatkowo swoją pomoc (licząc, że sam ją również otrzymam). Ty zadajesz pytania, ja odpowiadam - wirtualnie przez artykuły, fizycznie, siedząc przy kompie ramię w ramię. Podejmiesz wyzwanie? Spotkania WJUGowe czekają :-)

Organizatorzy konferencji wraz z radą programową, w skład której wchodził m.in. ten Sławek Sobótka, pozwoliła mi na uchylenie rąbka tajemnicy o sensowność zastosowania TomEE. Okazało się, że pytanie o wdrożenie produkcyjne, które skwitowałem niemiłym ruchem ramionami na znak niewiedzy, już po moim wystąpieniu, sprowokowało jednego z uczestników do podzielenia się swoimi doświadczeniami w produkcyjnym użyciu TomEE. Jest jednak w Polsce produkcyjne wdrożenie, którego wyłącznym celem było przesyłanie plików za pomocą Web Services i Tomcat^H^H^H...ekhm...to znaczy TomEE...świetnie się do tego nadawał. Osoba rekomendująca nie miała problemów z wyborem po krótkim spotkaniu z TomEE. Działa i na to użycie sprawdza się znakomicie. Branża bankowa.

Mieć wybór - to lubię najbardziej! Jeśli wydawało Ci się, że świat kończy się na JBoss AS, Glassfish czy Tomcat, to teraz dorzucam jeszcze WAS V8.5 Liberty Profile, Apache TomEE, Apache Geronimo i jeszcze nie sposób nie wspomnieć o Oracle WebLogic Server czy Jetty. Mnogość rozwiązań może przerazić, a to pewnie i tak jedynie ułamek wiedzy, której się od nas wymaga.

A skoro o wiedzy, to podczas spotkania wieczornego, Kuba z Allegro pozwolił sobie przypomnieć mi o referencjach w Javie - Weak-, Soft- oraz PhantomReference. Zawsze jakoś odkładałem rozpoznanie ich na półkę z innymi rzeczami oczekującymi mojej uwagi, ale teraz zostałem przywołany do porządku i muszę usiąść nad nimi i zrozumieć ich zastosowanie w praktyce. W końcu to jedynie 5 klas z pakietu java.lang.ref (!) Znasz? Korzystasz? Podziel się wrażeniami! Zawsze to przyjemniej być prowadzonym przez bardziej doświadczone osoby.

Właśnie to najbardziej cenię sobie w możliwości udziału w konferencjach - bezpośredni kontakt z osobami, z którymi trudno byłoby mi się spotkać w innych sytuacjach. Jakkolwiek moim obecnym marzeniem byłoby omówienie TomEE i Liberty Profile, to sam TomEE dał mi również wiele satysfakcji. Był także miły wieczór w doborowym towarzystwie i było wystąpienie na drugi dzień - nie mogę narzekać. Tylko trochę żałuję, że nie mogłem zostać na imprezie integracyjnej z czwartku na piątek, bo wydawało mi się, że wielu mogłoby jeszcze zagadnąć mnie o sensowność TomEE, Liberty Profile czy wręcz Clojure. Szkoda.

Moje slajdy z prezentacji Apache Tomcat + Java EE 6 Web Profile = Apache TomEE znajdują się już na slideshare. Miłego oglądania i gorąco zachęcam do komentarzy. Kiedy dwóch rozmawia, to nierzadko prowokuje do konfrontacji aktualnej wiedzy, której kwestionowanie prowadzi do dalszego rozwoju. Skoro ciągła integracja jest tak ważna w naszej profesji, to można wnioskować, że ciągła integracja społeczna również. Czego Tobie życzę.

p.s. Nagrania z prezentacji mają się pojawić w Sieci wkrótce. Podobnie zdjęcia.