28 sierpnia 2013

Scalowanie na Scalaniach #2 = scalowych spotkaniach po godzinach

Wróciłem do domu cały rozgrzany, aby rozmyślać o kolejnych odsłonach Scalania = spotkań z językiem Scala.


To już drugie spotkanie pod szyldem scalania i przy 60 osobach zarejestrowanych daje poczucie sensowności kontynuacji pomysłu, aby praktycznie, przez przykłady, poznawać Scalę. Idzie całkiem przyjemnie, ale wciąż nie jestem zachwycony z niewielkiego odzewu ze strony uczestników. Na szczęście dzisiaj udało mi się zamienić słowo z kilkoma i wiem, jak i dlaczego należałoby poprowadzić kolejne odsłony.


Dziękuję wszystkim uczestnikom, a w szczególności +Paweł Cesar Sanjuan Szklarz i +Grzegorz Kubiak za wprowadzenie w tajniki Scali na początku spotkania oraz firmie Javart za wsparcie sponsorskie. Sponsor sprawił, że poza wiedzą merytoryczną, mogliśmy zapomnieć (choćby na chwilę) o głodzie i pragnieniu. Dziękuję!


Nowością dzisiejszego spotkania było "odpalenie" (wcześniej planowanych na 10 minut) 15-minutowych wprowadzeń w konstrukcje języka Scala, które mogą być nieocenione przy rozwiązywaniu zadań. Z dyskusji po spotkaniu wnioskuję, że to należy utrzymać.

Co uzmysłowiono mi po spotkaniu to powód, który może być główną przyczyną, że na Scalaniach mamy taką obsadę. W końcu zadania można rozwiązywać samodzielnie w domu, na plaży, gdziekolwiek, więc po co ten trud związany z przyjściem na spotkanie?! Trudno uzasadnić to bez czegoś szczególnego. I tym szczególnym czymś okazuje się być...możliwość porównywania rozwiązań wspólnie i omawianie technik programistycznych. Dyskusja o nich wydaje się być niemożliwa do odtworzenia w samotności. To należy utrzymać.


Pomysłem na kolejną odsłonę jest wybór 3 osób z zarejestrowanych, które przygotują się do poprowadzenia wstępu niezbędny do rozwiązania kolejnych zadanek.

Padł również pomysł, aby pogrupować uczestników w 3-4 osobowe grupy, wśród których byłaby 1-2 osoby znające Scalę. W taki sposób możnaby pozwolić osobom dyskutować o rozwiązaniach w mniejszych grupach, aby później wyeksponować je dla wszystkich. Nie wiem, czy należałoby to wdrożyć już na kolejnym, trzecim spotkaniu, ale z pewnością należy to rozważyć.


Istotną zmianą w stosunku do dzisiejszego spotkania musi być utrzymanie tempa rozwiązywania zadań, tak aby już wykonane nie były rozwiązywane ponownie (co przytrafiło nam się dzisiaj). Jeszcze nie potrafię wyobrazić sobie, co zrobić z nowymi osobami do języka oraz scalania w ogólności, ale wstępnie zaproponowano stworzenie podsumowań spotkań poprzednich w postaci ściąg z konstrukcjami języka Scala, które oczekuje się od uczestników kolejnych spotkań. Z dzisiejszego dnia należy zapamiętać czym jest dopasowanie wzorców (ang. pattern matching), def do definiowania metod i kilka metod scala.collection.immutable.List.

Udoskonaleniem należałoby uważać tworzenie agendy spotkania, które powinno usprawnić komunikację między organizatorami a uczestnikami.

I ten dostęp do Internetu. Mam wrażenie, że na MIMUWie powinno być detalem, który łatwo da się obsłużyć, jeśli zająć się tym z wyprzedzeniem. Trzeba o tym koniecznie pamiętać przygotowując kolejne scalania.

Co jeszcze? Podziel się swoimi pomysłami w komentarzach poniżej, albo na forum Warszawa JUG.

Zachęcam również do nadsyłania propozycji zadań w postaci pull requestów (PR) w projekcie scalania na GitHubie. Zgłoszono mi kilka błędów w sygnaturach metod, więc liczę na kilka PRów niebawem. Wciąż ich za mało. Nie każ mi długo czekać. Proszę.

Trzecia odsłona scalania już niebawem. Bacznie obserwuj platformę spotkań grupy Warszawa JUG.

Zdjęcia ze spotkania znajdują się w moim albumie Scalania 2 na G+.

p.s. Firmy zatrudniające w Warszawie programistów scalowych: Javart, Citi, Coeditor, AdPilot i NetSprint. Jest w czym wybierać i wierzę, że wybierzesz właściwie :-)