15 czerwca 2009

Wrażenia po Groovy i Grails na Wrocław JUG

Dzisiejszy dzień spędziłem na dwóch wystąpieniach we Wrocławiu. Dzięki uprzejmości mojej firmy mogłem połączyć przyjemne z pożytecznym (pozostawię dla siebie, co było jednym, a co drugim :)). W południe sesja o rozwiązaniach produktowych IBM z zakresu SOA, gdzie przedstawiłem produkty z rodziny WebSphere, a o 18-tej zaprezentowałem Groovy i Grails (ze znaczną przewagą tego pierwszego) w ramach 5. spotkania Wrocław JUG. Frekwencja dopisała. Aktywność uczestników również. I nie byłbym sobą, gdybym nie podkreślił udziału kilku kobiet (i znowu mi się oberwie, że się dziwię i takie tam). Jeśli do tego dodać, że jedna z uczestniczek miała już za sobą programowanie w Groovy, a kolejna w .Net z C# trzeba przyznać, że byłem równie zdziwiony tym faktem, jak niejeden uczestnik możliwościami Groovy :) A zdaje się, że wielu wzbraniało się przez nimi, jak diabeł wody święconej.

Nie zamierzałem robić kolejnego slajdowiska i postanowiłem przejść przez cechy Groovy i Grails z dużym udziałem kodu tworzonego na żywo. Czego mi brakowało to spójnego tworzenia pewnej, bogatej funkcjonalnie aplikacji webowej, która mogłaby poprowadzić uczestników przez cechy obu rozwiązań w sposób usystematyzowany i spójny. Mam nad czym popracować. Dyskusja była, argumenty za i przeciw Groovy też i był Krzysiek Kowalczyk, który niestrudzenie naprowadza mnie na właściwą drogę zrozumienia zawiłości technologicznych przez komentarze do wpisów na moim blogu. Dzięki Krzysiek za pomoc przed i w trakcie spotkania, szczególnie sprowadzeniu mnie na ziemię z tą inferencją typów i "kaczym typowaniem". Doczytam i kolejnym razem będę bardziej precyzyjny. Dziękuję Pawłowi Zubkiewiczowi z wrocławskiego JUGa za zorganizowanie spotkania, które już zdążył skomentować na swoim blogu. Już dawno nie uczestniczyłem w tak intrygujących dyskusjach z tyloma uczestnikami. Ach, byłbym zapomniał - wybacz Grzesiek! Miałem okazję poznać Grzegorza Białka, którego eclipsowe wojaże śledzę już od dawna. Było kilka innych osób, które poznałem, ale naturalnie poza imionami nie mam namiarów na ich bytność w Sieci, więc wciąż pozostaną anonimowi.

Prezentacja dostępna jest jako JacekLaskowski-WroclawJUG-GroovyGrails-15.06.2009.pdf.

Jeśli wiedzy o Groovy i Grails było mało, i intrygują Cię ich możliwości zapraszam na COOLuary v.2. Będzie tam także Scala, która ma się pojawić na kolejnym wrocławskim JUGu. Zdaje się, że Wrocław lekko ożył z zimowego letargu (i po zakończonej magisterce Pawła Szulca :)). Tylko czekać, kiedy na mapie polskich imprez javowych pojawi się pierwsza konferencja zorganizowany przez Wrocław JUG. Wystarczy pojemna sala i rzutnik. Reszta jest. Może kontynuacja COOLuarów we Wrocku?