25 listopada 2008

Relacja z Warsjawa Eclipse DemoCamp 2008

Echa konferencji Warsjawa Eclipse DemoCamp 2008 z minionej soboty jeszcze nie cichną, a już w niektórych głowach zaświtał pomysł organizacji kolejnej konferencji. Powiedziałbym, że wielu z nas dopiero teraz zaczęła wracać do właściwego stanu równowagi między javą a światem realnym. Wszystko za sprawą niesamowitego klimatu konferencji Warsjawa Eclipse DemoCamp 2008 w Warszawie.

Zawsze marzyłem, aby doprowadzić nasze konferencje javowe do stanu, gdzie będą one traktowane jako platforma rozwijania wiedzy i kontaktów, i sądzę, że się udało. Niejednokrotnie było słychać uwagi dotyczące zbyt krótkich przerw, podczas których możnaby przedyskutować właśnie odsłuchany temat czy po prostu odsapnąć. W miłej atmosferze nauka przychodzi łatwiej, czas szybko mija, a zabawa podczas konferencji była przednia. Podczas rozmów dało się odczuć duże zainteresowanie tego typu imprezami, które pozwalają uzupełnić, jeśli po prostu nie pozwolić zasmakować, wiedzę na temat technologii javowych.

Czy to za sprawą opadów śniegu, który tego dnia przywitał uczestników, czy 5. piętra, gdzie odbywała się konferencja (a które dla wielu było nielada wyczynem wysokogórskim), czy też porannych godzin sobotnich, ale niektórym to nawet się zapomniało, gdzie są!

Tematem przewodnim konferencji był Eclipse, który "obsłużył" nasz gość specjalny Wassim Melhem z tematem Taking SQL IDEs from the Stone Age to the 21st century (ostatecznie zdryfował na tereny Eclipse RCP)

oraz Jacek Pospychała z Czy Eclipse RCP mieści się w przeglądarce?, aczkolwiek innych technologii nie zabrakło.

Można było wysłuchać Waldka Kota o Comet, Bayeux i mechanizm Publish-Subscribe poprzez HTTP

, Łukasza Lenarta o Dojo Toolkit

i mnie (wspieranego przez żonę telefonicznie) o OSGi/Spring-DM.

Zdumiewająco łatwo przyszło Tomkowi Zieleniewskiemu z TouK zachwycenie publiczności z tematem Telekomunikacja w Javie - kilka słów o konwergencji i usługach w telekomunikacji, a który zmagał się z początkowym przekonaniem publiczności o potencjalnie "sponsorskim przedstawieniu" (wierzcie mi, że gdyby tylko mógł zająłby nawet ponad 2h przedstawiając całą historię telekomunikacji od Bella do XXI wieku! ;-)).

Dyskusja z Waldim dodała jeszcze pikanterii całemu wystąpieniu. Niestety nie byłem obecny podczas prezentacji Tomka, więc magiczne 4 palce Waldiego są wciąż dla mnie zagadką.

O czym ten Waldi tak dyskutował?! Widziałem je podczas mojego chwilowego pobytu na prezentacji Tomka i zaraz po niej, więc musi być jakiś związek. Pomysły? Waldi nie pamięta.

Konferencja nie urealniłaby się, gdyby nie wsparcie naszego patrona - władz Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego (MIMUW) oraz sponsorów (kolejność alfabetyczna): 7N, e-point, Eclipse Foundation, Javatech, JetBrains oraz TouK. Konferencja odbyła się w gmachu MIMUWu, a sponsorzy zadbali, abyśmy stanęli na wysokości zadania i przygotowali konferencję z właściwą oprawą - nagrodą główną było pokrycie kosztów przelotu, hotelu i wejściówki na 4-dniowy Jazoon 2009, katering z pączkami z rana, dwudaniowym obiadem oraz napojami przez cały dzień, a skończywszy na imprezie integracyjnej w Lolku z Bolkiem na pobliskich Polach Mokotowskich.

Niektórzy się na prawdę dobrze bawili, nieprawdaż? ;-)

Przypadkiem mieliśmy okazję "zestawić" konferencję wspólnie ze szkoleniem z NetBeans RCP, więc, podczas imprezy integracyjnej, gościliśmy również Toniego Epple (NetBeans Dream Team), Geertjan Wielenga oraz Karola Harezlaka.

Wystarczy spojrzeć na radość wygranych, aby uzmysłowić sobie klimat konferencji. Po prostu bajka!

Szczególne podziękowania należą się członkom Kapituły Warsjawa Eclipse DemoCamp 2008 w składzie (porządek alfabetyczny):
Ich zaangażowanie i bezinteresowność w dopięciu całego przedsięwzięcia jest nie do przecenienia. Cytując Łukasza (I już po...):

[...]dla większości uczestników było to tylko 7 godzin, dla innych 48 godzin - mocna ekipa z Trójmiasta (pozdrowienia!), 24 godzin dla Leszka, lider Szczecin JUG (mam nadzieję, że te wykłady nie były takie ważne ;-), nie wiem jak grupa z Poznania i z Lublina - 12 czy 20 godzin? A dla organizatorów plus / minus 1500 godzin.

Ze 153 uczestnikami (przy 214 zarejestrowanych, czyli 71,5% skuteczności) z planowanej małej Warsjawy zrobiła się całkiem pokaźna konferencja z udziałem znakomitości z całej Polski. Miło było spotkać się z załogami ze Szczecina, Trójmiasta, Lublina i Poznania (pominąłem jakieś miasto?). Byli też i młodzi adepcji sztuki javowej.

Najwyraźniej zainteresowanie jest i przy konferencjach GeeCON w Krakowie (maj 2009), Javarsovii 2009 (maj/czerwiec 2009) w Warszawie czy java4people (maj 2009) w Szczecinie już zapowiada się ciekawy rok konferencyjny 2009. A przecież wymieniłem tylko te najbardziej zacne ;-) Na pewno będzie ich jeszcze więcej.

Więcej wrażeń na zdjęciach z konferencji autorstwa Bolka i mojego. Kto nie był niech żałuje. Ja byłem, moja żona była, piwo piliśmy i znakomicie się bawiliśmy. Już teraz zapraszam na Javarsovię 2009. Na pewno będzie ciekawiej!

Tylko dlaczego ten Tomek tak patrzy na moją Agatę?! Grrr.....