28 sierpnia 2012

Zbiegi okoliczności wokół Android 4.1 Jelly Bean

Android 4.1, Jelly Bean "spotykam" na każdym kroku. Poza technicznymi detalami, które udaje mi się wyłapać podczas lektury artykułów, trafiłem ostatnio na informację o przygotowaniach do wydania Android 4.1 na Samsung Galaxy S II. Wcześniejsza zajawka o aktualizacji do 4.0.4 sprawiła, że przez tydzień sprawdzałem co godzinę, czy jest coś dostępnego. W przypadku Jelly Bean, odpuszczam. Na razie nie widzę powodów, abym potrzebował go. Jak będzie to będzie. I od razu mniej problemów na głowie.

A tu proszę. Wychodzę na spacer z Maksymem, a tu na telefonie informacja o dostępnej aktualizacji! Ni z gruszki ni z pietruszki pojawia się aktualizacja! Bajka!


Cóż było robić, aktualizacja ruszyła. Po 10 minutach telefon był już gotowy do ponownego użycia.


Jakby na dokładkę, w drodze powrotnej trafiłem na...


I jak to nazwać? Zbieg okoliczności? Próba zwrócenia na siebie uwagi? Ech, Androidzie, już do Ciebie wracam :)