27 stycznia 2011

Nieprzewidziane przypadki moje podczas ostatniego spotkania Warszawa JUG

Podczas ostatniego 76. spotkania Warszawa JUG - Tworzenie procesów biznesowych z Activiti i IBM WebSphere BPM (WPS/WID/WLE) doszło kilkukrotnie do swoistego mojego zawieszenia, kiedy prezentowałem "wspaniałości" produktów z rodziny IBM WebSphere BPM - Process Server (WPS) V7 oraz Integration Developer (WID) V7.

Pamiętam, że udało mi się natrafić na przynajmniej 2 takie momenty - podczas odczytywania adresu (punktu końcowego) usługi sieciowej...okej, okej...Web Service w konsoli administracyjnej WPSa, którego tam po prostu nie było (ku mojemu i pewnie publiczności również widząc moje) zdziwieniu oraz niemałemu zakłopotaniu przy prezentacji WS-BPEL dla nowostworzonego procesu biznesowego.

Pierwszy temat już wyjaśniłem i opisałem w Endpoint address of JAX-WS binding empty when…Enter pressed too early. O drugim będzie niebawem. Podobnie jak z nagraniem spotkania. Deklarowałem lekki lifting moich nieocenzurowanych korporacyjnie wypowiedzi, ale pewnie skończy się na konwersji i puszczeniu w świat bez edycji. Niebawem.

Przy okazji, spotkanie było dla mnie podwójnym zaskoczeniem (pomijając wyżej wymienione). Po primo, pojawiło się wiele osób (powiedziałbym, że > 30), a po secundo wielu z tych wielu nie widziałem całymi latami i to nie tylko na naszych spotkaniach. Powiedziałbym, że pojawiła się śmietanka naszego światka korporacyjno-javowego i do tej pory nie potrafię wytłumaczyć, skąd takie zainteresowanie?! Czyżby IBM WebSphere BPM cieszył się takim zainteresowaniem, czy ogólnie BPM z Activiti, czy wręcz formuła spotkania, gdzie można było poznać wiele w ciągu niewielkiej ilości czasu. Sądzę, że to ostatnie i zamierzam to wykorzystać już niebawem.

Chciałbym tym samym przeprosić Macieja Próchniaka za swoje wyjście w trakcie jego prezentacji Activiti, na którą ostrzyłem sobie zęby oraz za zabranie kamery. Liga koszykówki stała się powodem, a napalonym na nią niemiłosiernie. Wybacz Maćku!